Kazanie na Wczesne Walentynki Środa 9 lutego 2017 Buchną, hukną i zadudnią za tydzień Walentynki. Ładny to pomysł, w środku mroźnej zimy, której koniec górale (nie wiem czy trzeźwi) wieszczą na kwiecień. Trzeba pięknie świętować miłość, piękniej zwłaszcza jak co dzień bliżej wojny.
Tu warto krótko powiedzieć o miłości, że jej nie ma. Przypominam, po raz setny, że żywsze drżenie górnej lewej części korpusu (potocznie zwanej sercem), zdarza się nie tylko na widok miłej osoby, ale także na wskutek nagłej napaści ze strony psa w nocy. Nawet w tym drugim przypadku serducho wali mocniej niż na widok miłej osoby. Zatem udowodniliśmy, że to nie miłość.
Jak kocha to się ze mną ożeni (wyjdzie za mąż). To też nie gwarancja miłości, ludzie żenią się (i za mąż wychodzą) ze strachu przed samotnością, dla pieniędzy (a kiedyś z racji licznych mórg wybranki/wybranka), dla dziecka co jest już w drodze i mocno przyśpiesza mariaże. Na Grenlandii Eskimosi wiążą się ze sobą, żeby im było cieplej, to rozumiem i popieram. Masajowie (Afryka Wschodnia) dają za dobrą żonę (czyli pulchną) nawet siedem krów, to też rozumiem, bo jak z gospodarstwa odchodzi dziewczyna, to z nią znikają dwie ręce do pracy i może przyjść bieda. Tak więc nie bądźcie pewni, że ona za ciebie na pewno wyszła z miłości a on się z tobą ożenił, bo kochał. Może ona miała w sobie coś z Eskimoski, może on po cichu liczył na twoje morgi (czy stan konta twoich rodziców). Małżeństwo jest słabym dowodem miłości.
Miłości nie ma. Przynajmniej nie jest to coś, co spada z góry, odbiera rozum, podwyższa tętno i wypisuje wierszyki w sztambuchach. Takiej miłości nie ma.
Miłości nie ma. Jest Bóg, Który jest Miłością (tak mówi Pismo Święte – 1 J 4,8 i 4,16). No i jesteś Ty, a to zupełnie inna sprawa niż liryczne wierszyki i bukiety róż. Miłość to Ty, o ile jesteś podobny do Boga, o ile Twoje myśli są czyste i mądre, o ile Twoje słowa są celne i prawdziwe, o ile Twoje wybory są jasne i nieodwołalne. Miłość to kształt Twojej osoby, Boży kształt.
Pewnie w to wątpicie, to też rozumiem, taki ziąb, że wersja z Eskimosami wystarczy …

