Niedziela 25 grudnia 2016 Boże Narodzenie Płakał pewnie w tej stajni, my też jako berbecie. Potem chodził na nauki, co i nam się zdarzyło. Wkurzał się na obłudnych faryzeuszy. Przyjaźnił się, choćby z Martą, Marią i ich bratem Łazarzem. I my mamy przyjaciół, nerwy nam wysiadają.
Stał się człowiekiem, takim jak każdy z nas. Po to, żebyśmy przez piękne i pełne miłości życie, ludzkie życie doszli do zbawienia, życia wiecznego.
Albo, żeby nie przedłużać w ten świąteczny dzień, od razu zacytuję św. Atanazego: „Syn Boży stał się człowiekiem, aby uczynić nas Bogiem”.
Jecie, pijecie, spacerujecie, leniuchujecie, jakkolwiek byście nie świętowali, świętujecie swoje życie wieczne. I o to chodzi.

