CHERUBIN PEŁEN BOGA

Kazanie na 2 Niedzielę Adwentu 4 grudnia 2016 Opowiadam w tegorocznym Adwencie historie ludzi, spotkań, rozmów, które są dla mnie małym ale istotnym  światełkiem do rozpoznania prawdy, że Bóg mieszka pośród nas, że wyraził mądrze: „Syn Boży przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem” (Jan Paweł II, encyklika Redemptor Hominis).

Jan Chrzciciel, centralna postać dzisiejszej Ewanegelii, objawiał obecność Boga pośród sobie współczesnych. Nic się nie zmieniło, spotykałem i ciągle spotykam ludzi promieniujących Jego bliskością.

Ojca Cherubina, karmelitę bosego, o którym już tu kiedyś wspominałem,  poznałem przed laty w klasztorze w Czernej. Był zachwycony Bożą miłością w stopniu najwyższym. Wszystko mu się z tą miłością kojarzyło. Kiedy pytałem go o zdrowie, odpowiadał, że czuje się dobrze, dzięki miłości Bożej. Z każdego tematu i tak szybko przechodził na wątek Bożej miłości.

Kiedy zaczynał mówić o miłości Bożej, najpierw się różowił, potem czerwienił aż w końcu promieniował purpurą. Zupełnie bezwiednie unosił się kilka centymetrów nad ziemią, przez co wydawał się nieco wyższy (faktycznie był niewielkiego wzrostu) i niemal fruwał po celi, w której spotykał się z ludźmi.

Nie chodzi o to, że mówił o Bożej miłości i podskakiwał pod sufit. Miał niezwykły dotyk rąk, witał się, przytrzymywał dłoń i przez kilka chwil wpatrywał w oczy rozmówcy. Kiedy już zaczynałem mówić wsłuchiwał się cierpliwie, bez cienia znużenia czy nerwowości. Chłonął  zapewne nie tylko słowa, ale duszę i całą osobę, której słuchał. Przy posiłku odstawiał krzesło przed gościem zapraszając do zajęcia miejsca. Zawsze odpisywał na listy, na zwykłych kartkach z zeszytu, z wykorzystaniem całej połaci papieru, tak jakby czymś wielce niewłaściwym było niezapisanie całej kartki, z obu stron oczywiście.  Latem zabierał gości do klasztornego ogrodu, sam zrywał jabłka i gruszki, podawał i zachwalał, że to najlepsze owoce (bo wiadomo, że od samej Bożej miłości!). Na koniec rekolekcji czy wizyty w Czernej osobiście odprowadzał gościa na dworzec kolejowy (rzadka to rzecz chyba i dzisiaj, aby studentowi wiekowy zakonnik czy profesor asystował w drodze na kolej).

Wspominam te szczegóły ponieważ w każdym geście, reakcji, odruchu ojca Cherubina było to o czym mówił – miłość. Wielka Boża miłość ucieleśniała się w małych gestach ojca, w zerwaniu i poczęstowaniu gruszką, w pisaniu listów i w długim spacerze dla towarzystwa na dworzec.

Całe Boże Narodzenie to ekspresja Bożej Miłości. Poza miłością Bóg nie miał innego powodu do stania się człowiekiem i zamieszkania pośród nas. I od Narodzenia się Boga mamy w sobie miłość, która może zamienić się w bardzo konkretne gesty, odruchy, reakcje, czyny i dzieła. W listy, częstowanie gruszkami i we wszystko inne co możemy robić.

A że ojciec Cherubin tak dużo mówił o miłości? A czy jest coś o czym warto więcej mówić?

 

  1. Ojciec Cherubin Pikoń urodził się w r. 1921, w wieku 15 lat wstąpił do karmelitów, gdzie przeżył 67 lat, ostatnie 50 w Czernej. Zmarł 8 grudnia 2003 r.

 

DZISIEJSZE CZYTANIA

W owym czasie wystąpił Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa: Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie . Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, Dla Niego prostujcie ścieżki. Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem była szarańcza i miód leśny. Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy. A gdy widział, że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym. (Mt 3,1-12)
(Iz 11,1-10)
Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się Odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi. Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze. Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do niego ludy przyjdą po radę, i sławne będzie miejsce jego spoczynku.

(Ps 72,1-2.7-8.12-13.17)
REFREN: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie

Boże, przekaż Twój sąd królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa,
i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.

Niech Jego imię trwa na wieki,
jak długo świeci słońce, niech trwa Jego imię.
Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią,
niech wszystkie narody ziemi życzą Mu szczęścia.

(Rz 15,4-9)
To, co niegdyś zostało napisane, napisane zostało dla naszego pouczenia, abyśmy dzięki cierpliwości i pociesze, jaką niosą Pisma, podtrzymywali nadzieję. A Bóg, który daje cierpliwość i pociechę, niech sprawi, abyście wzorem Chrystusa te same uczucia żywili do siebie i zgodnie jednymi ustami wielbili Boga i Ojca Pana naszego Jezusa Chrystusa. Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was – ku chwale Boga. Albowiem Chrystus – mówię – stał się sługą obrzezanych, dla okazania wierności Boga i potwierdzenia przez to obietnic danych ojcom oraz po to, żeby poganie za okazane sobie miłosierdzie uwielbili Boga, jak napisano: Dlatego oddawać Ci będę cześć między poganami i śpiewać imieniu Twojemu.

(Łk 3,4.6)
Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

 

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.