Kazanie na 1 Niedzielę Adwentu 27 listopada 2016 Mamy dziś już Adwent, a za 28 dni świętować będziemy Boże Narodzenie. Dwa tysiące lat temu przed narodzeniem się Chrystusa i w jego trakcie, toczyły się zwykłe historie ludzi, którzy rozmawiali ze sobą, spotykali się, zakładali rodziny, kochali się i rozchodzili, pracowali i marzyli, słowem proza życia. A w tej prozie Bóg stał się człowiekiem.
Nic nadzwyczajnego nie wydarzy się w rozpoczętym właśnie Adwencie, nic wielkiego nie będzie także w czasie Świąt. Będziemy spali, jedli, opowiadali śmieszne historie, będziemy się spóźniać do pracy i leczyć katar. I dobrze, bo niczego więcej nie potrzebujemy do odkrycia obecności Boga pośród nas.
Opowiem w Itinerarium w tym czasie kilka historii, całkiem zwykłych i powszednich, w których będzie ludzkie dobro, niekiedy ludzka głupota, często zmieszane, co wcale nie przeszkadza Bogu mieszkać między nami. Wszystkie historie są dla mnie małym ale istotnym światełkiem do rozpoznania prawdy, w którą głęboko wierzę a którą Jan Paweł II wyraził mądrze: „Albowiem, On, Syn Boży przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem” (encyklika Redemptor Hominis).
Pani Czesia zmarła na nowotwór kilka tygodni temu. Na kilka dni przed śmiercią jeszcze wierzyła, że się wykaraska i za rok pójdzie zbierać grzyby. Robiła świetny sos grzybowy, głównie już dla wnuków. Miała mało szczęścia w miłości, mąż ostro pił, a jak pił to bił. Jak bił uciekała do sąsiadów. Zmarł po piętnastu latach małżeństwa, ale z tego związku narodziło się siedmiu synów, czterech nawet rok po roku.
Praktycznie wychowała ich sama. Nie miała żadnego pięćset plus na dzieci, raczej minus, bo czasem spłacała grzywny męża. Synowie już prawie wszyscy założyli rodziny, mają wnuki, chętnie odwiedzały babcię, nie tylko ze względu na sos z podgrzybków. Jeden z synów tym chętniej odwiedzał Czesię, bo zawsze choć trochę dokładała się do jego grzywien, gen alkoholowy ma po ojcu.
Stawiała się w swoim małym wiejskim kościółku (filialnym) co niedziela pół godziny przed mszą, kwiaty z jej ogródka zdobiły ołtarz i półkę przy tabernakulum. Raz na miesiąc, jak przyszła jej kolejka, odkurzała podłogi i myła ławki.
Dla Czesi Adwent i Boże Narodzenie to już jeden czas, a właściwie wieczność. Pewnie teraz żyje tym czym zawsze żyła, bliskością z Bogiem. I pewnie nie ustaje we wspieraniu swoich siedmiu synów i chyba dziesięciu wnuków.
DZISIEJSZE CZYTANIA
(Iz 2,1-5)
Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy: Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pana stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: Chodźcie, wstąpmy na Górę Pana do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie – z Jeruzalem. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!
(Ps 122,1-2.4-9)
REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana
Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
„Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.
Tam wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.
Proście o pokój dla Jeruzalem:
Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują.
Niech pokój panuje w twych murach,
a pomyślność w twoich pałacach.
Ze względu na braci moich i przyjaciół
będę wołał: „Pokój z tobą”.
Ze względu na dom Pana, Boga naszego,
modlę się o dobro dla ciebie.
(Rz 13,11-14)
Rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła. żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom.
(Ps 85,8)
Okaż nam, Panie, łaskę swoją i daj nam swoje zbawienie.
(Mt 24,37-44)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

