CIĘŻKIE TYŁKI PRZECIWKO BUTOM MIŁOSIERDZIA

Środa 28 września 2016 Wielokrotnie na kartach Ewangelii Jezus wzywał spotykanych ludzi krótką zachętą: „Pójdź za Mną!” I to działało. Na przykład Piotr i jego brat Andrzej „natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim”. Zaraz potem kolejni dwaj bracia, Jan i Jakub, akurat naprawiający sieci, po wezwaniu Jezusa „poszli za Nim” (por. Mk 1, 18-20). Trochę później Jezus wypatrzył Mateusza w komorze celnej i „rzekł do niego: Pójdź za Mną. On wstał i poszedł za Nim” (2, 13).

Dlaczego tak ochotnie szli za Nim? Franciszek, w czasie niedawnych Światowych Dni Młodzieży w Krakowie wyjaśniał: Aby pójść za Jezusem, trzeba mieć trochę odwagi, trzeba zdecydować się na zamianę kanapy na parę butów, które pomogą ci chodzić po drogach, o jakich ci się nigdy nie śniło, ani nawet o jakich nie pomyślałeś, po drogach, które mogą otworzyć nowe horyzonty, nadających się do zarażania radością, tą radością, która rodzi się z miłości Boga, radością, która pozostawia w twoim sercu każdy gest, każdą postawę miłosierdzia.

No właśnie, kwestia kanapy. I wtedy były jakieś kanapy, a jednak ludzi szli za Jezusem. Dziś też są kanapy, może ciut bardziej wygodne. Czemu zatem mniej ochotnie idziemy za Jezusem?

Moja odpowiedź jest taka: mamy za ciężkie tyłki.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.