Wtorek 27 września 2016 Pewien pobożny Izraelita poszedł za Panem Jezusem, słuchał Jego kazań, widział cuda. Najbardziej utkwiła mu w pamięci fraza – co prawda nieco wyrwana z kontekstu – że „jeśli kto nie ma w nienawiści żony, nie może być moim uczniem”. Po prawie 40 latach użerania się z małżonką, ciągłych kłótni i sprzeczek, słowa Pana Jezusa zdawały mu się balsamem dla duszy i słusznym uzasadnieniem opuszczenia rodziny.
Idylla jednak – jak zawsze – trwała do czasu. Jednego razu ów Izraelita usłyszał, że w nagrodę ci, co poszli za Panem Jezusem w życiu przyszłym otrzymają „stokroć więcej pól, domów i żon”. Usłyszał i strwożył się: „Uuuu … Stokroć więcej żon … Uuuu …” I po cichutku poszedł sobie własną drogą.
Muzeum Ateizmu w dawnym Leningradzie (Petersburg) cytowało jako argument przeciw istnieniu Pana Boga samą Biblię: „Nie ma Boga!”, z Psalmu 14. Cały werset brzmi tak: „Mówi głupi w sercu swoim: Nie ma Boga!”
Czegokolwiek byśmy nie dosłyszeli w Ewangelii, jednego nie można zapomnieć: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych.

