Czwartek 25 lutego 2016 Wczytywałem się w opisy rąk Jezusa. One są ciągle w pracy. Łamał nimi chleb i karmił głodnych. Dotykał chorych, głaskał dzieci, wkładał na głowy ludzi w geście błogosławieństwa.
Wreszcie Jego ręce zostały przebite gwoździani, ale po zmartwychwstaniu pokazuje je uczniom i mówi: „Popatrzcie na moje ręce i nogi, to Ja jestem! Po tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi” (Łk 24,39-40).
Wiemy, że Ewangelii należy słuchać, rozważać ją i studiować. Prawda. Przede wszystkim jednak należy ją „zrobić”, spełnić. Do tego Pan Bóg dał nam ręce.
Mamy ręce, mamy ludzi, mamy Ewangelię do zrobienia. Prosta droga do życia wiecznego.

