Piątek 10 października 2014
Szatan jest istotą inteligentną, tak myśli i pisze o nim tradycja. Jego pokusy muszą być niewinne i mieć pozór dobra, abyśmy z nich skorzystali. Widły czy kocioł ze smołą to żadne atuty i raczej śmiech niż strach.
Rezygnacja czy ucieczka często zdają się być naturalną reakcją na zmęczenie, ból, strach czy jakieś niepowodzenia. Perspektywa ulgi, oddechu jest kusząca. Napisałem „kusząca” dlatego, że pokusa musi być niewinna, musi mieć pozór jakiegoś dobra.
Przestrzenie naszych rezygnacji i ucieczek są różne. Rezygnujemy z modlitwy, z podjętych zobowiązań, z troski o relacje z ludźmi. Uciekamy od małżonków czy rodzin, niekiedy za granicę. Przyznajmy, zawsze pojawi się milion dobrych argumentów za rezygnacją czy ucieczką. Nierzadko powiemy, że było to „najlepsze wyjście”. Z pola widzenia znika nam człowiek o którego walczyliśmy, świętość do której dążyliśmy, jakieś dobre dzieło, teraz już zaniechane.
Tradycja duchowości podpowiada „badanie myśli” – „wszystko badajcie, a co szlachetne zachowujcie” (1 Tes 5,21). Przegląd myśli, pragnień, marzeń, dążeń, pozwala zawczasu dostrzec małe i niewinne zwątpienia, chęci rezygnacji, początki ucieczek. Wielkie mury pękają od pierwszych, miniaturowych rys.
Małżeństwa nie rozpadają się nagle, nienawiść nie jest gromem z nieba, dla przykładu. Pierwsze zwątpienia, gesty rezygnacji, świetnie zamaskowane przez szatana jako naturalne odruchy, zrodzą w końcu wielkie straty w naszym życiu. Wszystko badajcie!


17 responses to NATURALNE GRY SZATANA