Wtorek 27 maja 2014
Miniony weekend sypnął wydarzeniami, dawno tak nie było. W sporcie po raz pierwszy w historii w finale Ligi Mistrzów zagrały dwie drużyny z tego samego miasta, Madrytu. Na Lubelszczyźnie łęczyński Górnik przywrócił regionowi ekstraklasę, a panie grające w szczypiorniaka zdobyły po raz szesnasty chyba tytuł mistrzyń kraju.
Ze smutnych wieści, odszedł Wojciech Jaruzelski, tak czy inaczej, śmierć jest wiadomością złą.
Mieliśmy nadto wybory, raczej dobre na Ukrainie, w Polsce tak nudne, że ponad trzy czwarte uprawnionych do głosowania poszło na ryby albo nie było w stanie po sobotnim grillowaniu podjąć w niedzielę jakiejkolwiek decyzji. Kraj mamy wesoły, ponoć w Kutnie ratownicy na pływalni nie umieli pływać, ani kraulem ani zwykłym pieskiem. Ta historia z Kutna doskonale pasuje jako metafora naszej sceny politycznej, nikt nam nie pomoże, radźmy sobie sami, inaczej potoniemy.
Wszystko to widzę i słyszę. Ale wiem swoje. Największa jest miłość. I wedle niej należy myśleć, mówić, wybierać i robić. Cała reszta to piana na wodzie, rozpierzchnie się zaraz, a my przecież chcemy żyć z sensem. I wiecznie. Dlatego miłość.


24 responses to DLACZEGO MIŁOŚĆ