Czwartek 1 maja 2014
I jest maj, pierwszy. Powinny być pochody, tłumne, z transparentami i wychwalaniem Partii oraz siły klasy robotniczej. Tak było do 1989 roku.
Pochody pozostały, bo maj trzeba rozpoczynać od pochodów. Jak kiedyś pisałem już, dzisiaj nie maszerujemy z sympatii dla socjalizmu. Maszerujemy jednak, a trasę wyznaczają punkty sprzedaży piwa oraz miejsca przysmażania karczku na grillu. Taki urok demokracji polskiej, takie nasze maja rozpoczynanie.
W dawniejszych czasach, o czym też już kiedyś tu wspominałem, zostałem przymuszony do Pochodu Pierwszomajowego. Podpadłem w liceum dyrektorowi i niosłem z kolegą płachtę z napisem „„Młodzież zawsze z partią”. Przed trybuną pełną oficjeli miasta, natchnął mnie jednak Duch (Święty) i zwinąłem nieco od swojej strony transparent, o kilka centymetrów, tak że trybuna widziała tekst „Odzież zawsze z partią” (kwestia dwóch literek). To jakoś wyrażało moje idee, ale zdenerwowało dyrektora i na koniec drugiej klasy mieliśmy obniżoną ocenę ze sprawowania (ja i Stefan, kolega z drugiej strony płachty). O tym kilka lat temu też wspominałem.
Niezmiennie jednak, maj i inne miesiące, przypominają, że Najważniejsza jest miłość. Co zalecam do codziennego i gorliwego praktykowania.


11 responses to Z PARTIĄ ODZIEŻ ZAWSZE