BOŻE NARODZENIE W JEDNĄ GODZINĘ

Czwartek 23 grudnia 2021

No tak, Wigilia i początek świętowania już jutro, zapewne wśród Was lub waszych znajomych, znajdą się tacy, którzy przeoczyli Adwent i mają już tylko 24 godziny, żeby coś wymyślić.

To właśnie dla takich osób przygotowałem LAST MINUTE CHRISTMAS GUIDE, szybki przewodnik do Bożego Narodzenia, możliwy do zrealizowania w jeden dzień, co tam dzień, nawet w godzinę, jak ktoś sprytny. Przyszedł mi nawet do głowy pomysł, żeby patronem tej idei był tzw. Dobry Łotr, któremu wystarczyło 30 sekund, aby porzucić dawne złe życie i zakwalifikować się do raju. Albo tego bezimiennego gościa, który przepracował w winnicy ledwie godzinkę (i to tuż przed zachodem Słońca, więc już chłodno było w warunkach palestyńskich), a dostał tyle samo co inni, harujący od rana.

Do rzeczy, pierwsza sprawa. Nie wolno brać opłatka i zasiadać do stołu, jeśli nie spróbujemy pojednania z ludźmi, z którymi jesteśmy w sporach, niesnaskach, zatargach, kłótniach czy złościach. Proszę, wyślijcie do nich esemesa, ememesa, maila albo nawet mema. Lepiej oczywiście byłoby twarzą w twarz, ale nie ma na to czasu, musimy iść na skróty. Nawet jeśli ktoś nie przyjmie zachęty do pojednania, to zrobiliśmy, co mogliśmy.

Rzecz druga, zarzućcie klepanie długich, nudnych, wymuszonych życzeń z tą czczą paplaniną o zdrowiu, szczęściu, pomyślności i powodzeniu. Ogromnie mnie śmieszą te recytacje, niektórzy produkują wręcz tasiemcowe  quasi poematy. Ja nauczyłem się od św. Pawła – polecam – formuły „krótko i na temat”, tenże Apostoł kończył swoje słynne listy jednym zdaniem: „Łaska wam!” lub „Miłość moja z wami!” Niekiedy odrobinę rozwijał temat łaski lub miłości. Dzisiaj, naprawdę, wystarczy jak szczerze powiecie zebranym wokół stołu – „Dobrze, że jesteście!” Jak niezwykle brzmi to zdanie w kontekście pogrzebów ofiar wirusa.

Trzecia kwestia to grzechy, niektórzy mają wyjątkową wprawę w niesieniu swoich win na plecach, tachają je, dumnie sobie i światu pokazując ileż mogą unieść. Heroizm radziłbym zostawić na wypadek wojny (niewykluczonej). Co mogą zrobić z grzechami ci, którzy mają przeszkody, aby otrzymać rozgrzeszenie przy konfesjonale? „Woda gasi płonący ogień, a jałmużna gładzi grzechy”, to nie poezja, ale Pismo Święte, Księga Syracha (3,30). Żebyście mieli szybciej i jeszcze mogli szczycić się, że zrobiliście coś dobrego dla naszych sióstr i braci zwanych uchodźcami, proszę bardzo udostępniam numer konta. Cokolwiek ofiarujecie tu, pójdzie na utrzymanie Domów Nadziei, czyli domów i mieszkań, w których już przebywają albo zaraz osiądą ci, którzy jakoś przekroczyli granice Polski.

Stowarzyszenie Solidarności Globalnej

nr konta 17 1240 1503 1111 0010 7256 9064

tytuł przelewu – darowizna na cele statutowe

Adres: Stowarzyszenie Solidarności Globalnej

ul. Gospodarcza 2

20 – 217 Lublin

Przy okazji powiem, że te domy są już nie tylko w Lublinie ale i w Łodzi i pod Szczecinem, niekiedy musimy zapłacić jakiś skromny czynsz, a zawsze za prąd, gaz i wodę. Tu nie mogę się powstrzymać od przypomnienia historyjki pewnego proboszcza, który pouczał młodego wikarego – „Widzisz, ja płacę za ciebie wszystko, za prąd, światło i energię elektryczną …”

Dziękuję, Bóg zapłać. I drugie dziękuję i Bóg zapłać wam wszystkim, którzy już zapłaciliście za Wigilię, którą przygotowaliśmy dla uchodźców, bezdomnych, ubogich i byłych więźniów, mamy was w sercu, duchowo zasiadacie razem z nami. Gdyby ktoś jednak poczuł, że grzechów ma bardzo wiele i jedna jałmużna nie wystarczy, to numer konta dotyczącego Wigilii jest w poprzednim wpisie.

I najważniejsza rzecz, na koniec. Nauka pierwszego papieża, św. Piotra –  „Przede wszystkim miejcie wytrwałą miłość jedni ku drugim, bo miłość zakrywa wiele grzechów!”, list pierwszy, rozdział czwarty. Tak, zatem miłość, ale prosta i konkretna. Może to czas dla matki pogrążonej Alzheimerem, może wsłuchanie się w dziecko, którego nijak nie da się oderwać od Internetów, może wreszcie zapytanie sąsiada czemu zawsze jest sam?

Sami wiecie najlepiej. Ja wiem bardzo dobrze, że Boże Narodzenie można zrobić nawet w godzinę, powodzenia!

A na fotce – już publikowałem  ją – moje Boże Narodzenie, w czerwcu, z Abdulem w Irbilu.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.