Sobota 11 grudnia 2021
No mało, mało dni do świętowania Narodzin Pana Jezusa, impreza na cześć Jego urodzin w trakcie, znaczy się poszukiwanie choinek i obliczanie gdzie karp najtańszy. Tak, jestem daleko od tych form martwienia Pana Jezusa. Boże Narodzenie, to gra kolorów, przede wszystkim bieli i czerni oraz wszelkich półcieni.
Sam jestem najlepszym przykładem mieszania się światła i ciemności, grzechu i zrywów od niego, dobra, którego chcę i zła, które przy okazji się mi przydarza. O tym, w formie medytacji o kolorach Bożego narodzenia możecie poczytać na końcu wpisu, w tekście, który napisałem w ubiegłym wieku.
Dzisiaj zaproszę Was do spotkania z Salvatore Martello, burmistrzem Lampedusy, uratował przynajmniej kilka tysięcy ludzi, już samo jego imię Salvatore (Wybawca), wzywa do ratowania uchodźców, brawo! Kto mieszka blisko pięknego miasta Łodzi, niech tam przybywa w niedzielę 12 grudnia do łódzkiej archikatedry na 12:30, tam abp Grzegorz Ryś wręczy mu Orła Karskiego, jakie święto! Tam będę, jak nie możecie, w swoich laptopach włączcie wtedy na stronie www.noweradio.pl , będzie transmisja. O Salvatore przeczytacie tutaj: https://www.ekai.pl/s-martello-jestem-rybakiem-lowiacym-ludzi-morza-by-w-nim-nie-toneli/
I jeszcze kilka wieści z lubelskiego podwórka. Samrawit od poniedziałku podejmie pracę, będzie takim żywym i prawdziwym call center w języku angielskim i uchodźczym. Trochę możecie ją podejrzeć w Polsacie (telewizja) dziś lub w niedzielę w Wydarzeniach.
Dobrze, więcej już nie poczytacie teraz, reszta w najbliższym czasie.
Medytacja
Narodzenie Boga odbywa się w scenerii dwóch najbardziej podstawowych kolorów – bieli i czerni, wyrażonych w Ewangelii za pomocą pojęć: Noc (Ciemność – Mrok) i Dzień (Światło – Jasność). W tych kolorach Boże Narodziny były zapowiadane:
Nad mieszkańcami kraju mroków
Światło zabłysło
Naród kroczący w ciemnościach
ujrzał światłość wielką.
Proroctwo to zostało wypowiedziane przez Izajasza (9,1) na ok. 700 lat przed zdarzeniami w Betlejem.
Gdy Jezus rodzi się, w stajni panuje noc. Ale oprócz wskazywania na czas, noc symbolizuje także całą historię człowieka sprzed wydarzeń betlejemskich. Streszcza także historię życia każdego z nas, zanim pozwolimy wejść Bogu w nasze życie.
Światło przyszło na świat
lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność
aniżeli światło. (J 3,19)
Światło jest źródłem życia (np. bez słońca nie ma rozwoju roślin), daje ciepło i wytwarza energię. Dzięki światłu mamy poczucie bezpieczeństwa, możliwość rozróżniania i widzimy jakąś drogę. To są skutki Narodzin Światła dla ludzkiego serca. O niczym i o nikim, nie możemy powiedzieć bardziej pewnie, że jest Światłem, jak o Bogu:
Bóg jest światłością
i nie ma w Nim ciemności. (1J 1, 5)
Narodzenie Boga odbywa się w jaskrawym kontraście światła i ciemności, bez wielobarwnych tęcz, kolorowych fajerwerków i igrającej mozaiki wszelkich zieleni, czerwieni i niebieskości. Bo podstawą wszystkich innych kolorów jest światło. To, co najważniejsze dla światła, musiało rozegrać się w najbardziej podstawowych kolorach:
Światłość świeci w ciemności
a ciemność nie ogarnęła jej. (J 1, 5)
Odtąd dla każdego już, ta Betlejemska Światłość – symbolizowana w choinkowych „światełkach” – będzie rozstrzygała o wartości i sensie jego losu (zgodnie z zapowiedzią Jezusa – Światłości):
Ja jestem światłością świata
Kto idzie za Mną nie będzie chodził w ciemności
lecz będzie miał światło życia. (J 8, 12)


