O KOŚCIELE BEZ KOŚCIOŁÓW Kazanie na Uroczystość poświęcenia kościoła Niedziela 25 października 2020

Dziś w większości kościołów obchodzona będzie uroczystość ich poświęcenia. Ze względu na pandemię, udział wiernych będzie ograniczony. Ponadto, jeśli spełnią się zapowiedzi przeciwników ostatniego rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, w niektórych świątyniach (lub przed nimi)  mają odbywać się akcje protestacyjne.

Przez mniej więcej trzy wieki, do edyktu cesarza Konstantyna, nie było kościołów (w sensie budynków), ale był Kościół, czyli żywe, ekspansywne wspólnoty, roznoszące Ewangelię ze zdumiewającą skutecznością.  Potem – i chyba ten stan trwa do dzisiaj – nastąpił proces „zamurowywania” Kościoła, budowania najpierw drewnianych a potem murowanych kościołów. Obecnie, zwłaszcza dobrze jest to widoczne w Europie Zachodniej, coraz więcej jest opuszczonych świątyń lub przeznaczanych na inne niż sakralne cele.

Ponad 20 lat temu trafiłem z grupą młodzieży do miasteczka pod Lyonem, chcieliśmy odprawić Mszę Świętą. Zaprzyjaźnieni Francuzi oznajmili, że może być problem. Okazało się, że musieli pójść do merostwa i poprosić o klucze do kościoła, w którym od dawna nie odprawiano liturgii. Samo sprzątanie i odkurzanie świątyni trwało kilka godzin. We wspomnianym mieście zbierał się jednak Kościół, kilkanaście rodzin, co niedzielę siadali nad Ewangelią i modlili się, spotkania kończyli agapą, późnym śniadaniem. Byli Kościołem, żywą wspólnotą, bez kościoła.

Podobną historię miałem na Kubie, w diecezji Santa Clara, gdzie jeden ksiądz dojeżdżał do 26 miejsc, w których gromadziły się wspólnoty chrześcijan, na katechezę, modlitwę i lekturę Ewangelii. Te spotkania odbywały się pod namiotami albo wręcz na świeżym powietrzu pod palmami. To Kościół, który zbierał się (i nadal się zbiera) bez kościoła.

Wierzę w słowa Chrystusa, że Jego Kościoła bramy piekielne nie przemogą, jak czytam dzisiaj w Ewangelii. Kościoła, czyli żywej, solidarnej i zjednoczonej w miłości wspólnoty. Nawet, jeśli te wspólnoty nie będą miały swoich budowli, kościołów. Ufam także, iż obecne kryzysy, nawrócą nas wszystkich na Kościół żywy. Taki Kościół, w którym więcej będzie służby niż władzy, więcej miłosierdzia niż przepisów, więcej braterstwa niż podziału na księdza i „całą resztę”, więcej dialogu niż pouczania, więcej przygarniania niż wskazywania kto jest „poza”, więcej wolności niż piętnowania. Myślę, że taka jest przyszłość Kościoła. I bardzo życzę, abyśmy wszyscy w takich wspólnotach się znaleźli, jako żywe kamienie Kościoła.

 Czytanie z Listu do Efezjan

Bracia:

Nie jesteście już obcymi i przybyszami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga – zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie głowicą węgła jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha.

Ewangelia na dzisiaj

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?»

A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».

Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»

Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego».

Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie».

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.