KAZANIE GRZESZNEGO KSIĘDZA Czwartek 21 maja 2020

Afery religijne i kościelne, były, są i będą. Do takiego zdania upoważnia mnie znajomość historii religii, Biblii i Kościoła.

Przypomnę chociażby św. Dawida, który pozbył się Uriasza, aby poślubić swoją nową kochankę, Batszebę. Przez wstawiennictwo tego mordercy modlić się możemy 29 grudnia (Martyrologium Rzymskie). Dawid zgrzeszył, nawrócił się i został przyjacielem Pana Boga.

Innym strasznym przypadkiem był św. Piotr, które przy śpiewie koguta trzy razy zaparł się jakiejkolwiek znajomości z Panem Jezusem. Św. Paweł z lubością asystował przy kamienowaniu św. Szczepana. Ale obaj nawrócili się i dziś wzywamy ich wstawiennictwa (29 czerwca). Historia odnotowuje w późnym średniowieczu papieskie metresy, o skandalach wypraw krzyżowych i stosach dla rzekomo złych kobiet wiemy wszyscy.

Teraz mamy do czynienia z paradygmatem Braci Sekielskich i ich filmów, gdzie źle wypadają księża i niektórzy biskupi. Wszyscy, którzy grzeszą i krzywdzą jakichkolwiek ludzi, mają tę samą drogę – uznania win, przeproszenia i wynagrodzenia. I powrócenia do przyjaźni z Panem Bogiem. Napisałem, wszyscy, którzy grzeszą, a powinienem napisać – „wszyscy, którzy grzeszymy”, bo i ja, i pewnie wielu z Was, grzeszymy. Ja bardzo.

Nie zazdroszczę żadnemu biskupowi, mają trudną misję. W moim fachu i wieku, wypada mieć w spisie telefonów biskupów, arcybiskupów i kardynałów. Mam, ale nie udostępnię. Najpierw muszą zarządzać armiami księży, wśród których nie brakuje oryginałów, głuptasów (wiem coś o tym) i czasami przestępców. Mają w swoich diecezjach liczne zakony, gdzie też zdarzają się różne rzeczy. Muszą dbać o kulejące coraz bardziej finanse parafii. Zatem, nie zazdroszczę. Powiedziałbym mają „przerąbane”, w dialekcie młodzieżowym.

Dobrze, możemy krytykować biskupów, zwłaszcza Wy, tzw. świeccy. Możemy, o ile się za nich modlimy, bo chyba nikt bardziej w Kościele takiej modlitwy nie potrzebuje. I o ile sami podejmujemy pokutę za swoje grzechy i winy (ja próbuję).  Wedle zasady : „Kto jest bez grzechu, niech pierwszy …” (napisze złośliwy komentarz, bo rzucanie kamieniami dziś jest chyba passe).

Drogie siostry i bracia drodzy! Módlcie się za nas grzesznych księży, biskupów i kardynałów, abyśmy mieli ducha nawrócenia. I my za Was, o to samo, modlimy się. W tym przypadku „my” odnoszę tylko do siebie, grzesznego księdza, bo mam nadzieję, że przed wyższymi stopniami Pan Bóg mnie uchronił.

Dobrze, koniec kazania idę się modlić, a potem ruszam do walki ze skutkami wirusa, o czym już jutro.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.