TU KIEDYŚ BYŁY KOŚCIOŁY I ŚWIĄTYNIE

Przyzwyczajeni jesteśmy do miejsc w których widzimy od lat kościoły i świątynie, rzadko zdając sobie sprawę, że geografia architektury sakralnej ulegała dużym zmianom na przestrzeni wieków. Najlepiej widać to w Lublinie, gdzie w miejscu dawnych obiektów religijnych znajdziemy dzisiaj zaskakujące instytucje.

https://vimeo.com/408368823/92f5afaa82

Największą bodaj zmianę dostrzec można w centrum Starego Miasta skąd zniknął ostatecznie w r. 1856 kościół p.w. św. Michała Archanioła. Najstarsza lubelska świątynia przez prawie 600 lat od swojego powstania stanowiła okazałe i centralne miejsce kultu w mieście, przez kilkanaście lat pełniła nawet funkcję katedry. Zniszczona przez Tatarów, kilkukrotnie ulegała pożarom, zawsze jednak była odbudowywana i odnawiana. Jej znaczenie zaczęło maleć po ustanowieniu diecezji lubelskiej (1805) i rozpoczęciu prac adaptacyjnych przy dawnym kościele jezuitów, przekształcanym w katedrę. Dodatkowym czynnikiem było narodowe zniechęcenie wywołane trzecim zaborem rosyjskim. Znakomity historyk kościelny ks. Jan Ambroży Wadowski tak podsumował przyczyny upadku fary św. Michała: „Społeczeństwo miejscowe ogarnęła jakaś martwota, magistrat miejski mało obchodziły teraz świątynie, a duchowieństwo wyższe, składające się z prałatów i kanoników, opuściło ręce i mniej gorliwym i ofiarnem okazywało się w podtrzymywaniu świątyni. Coraz więc większa postępowała ruina, bo żadnej nie przedsiębrano gruntownej restauracyi.” Uposażenie kościoła rozdysponowano do kilkunastu innych świątyń w diecezji, najwięcej przedmiotów przeszło do bazyliki dominikanów, do katedry trafił słynny krzyż trybunalski. Od 1846 r. przez 12 lat dokonywała się rozbiórka starodawnych murów, fundamenty wysadzano przy użyciu prochu. Szczątki ludzi pochowanych w przykościelnych grobowcach ekshumowano i przeniesiono do wspólnej mogiły na cmentarz przy ul. Lipowej. Historycy szacują, że koszty demontażu kościoła przewyższały potrzebne do jej naprawienia. Upadek fary św. Michała to jedno z najbardziej smutnych wydarzeń w historii Lublina, kładące się cieniem zarówno na duchowieństwo jak i wiernych świeckich. Od kilku lat pojawiają się inicjatywy reaktywacji kościoła, powstał nawet Społeczny Komitet Promocji Odbudowy Fary, jednak nie podjęto skutecznych działań w tej sprawie.

W czasach świetności lubelskiej fary inaczej wyglądało jej sąsiedztwo. Obecny Młodzieżowy Dom Kultury pierwotnie był plebanią, po zniknięciu kościoła zagościł tam żydowski sierociniec, a po wojnie kolejno dom starców i dom dziecka. Po drugiej stronie zachował się budynek księży mansjonarzy, obsługujących liturgię w farze, potem oddany na potrzeby wikariuszy, obecnie jest w rękach prywatnych. Tuż obok niego, przy ul. Archidiakońskiej dzisiaj mieści się Dom Opieki Społecznej, dawniej była tam m.in. szkoła parafialna, a także kościelny akademik, gdzie znalazł mieszkanie ks. Stefan Wyszyński, student KUL-u w l. 1925 – 1929.

RATUSZ I BROWAR W MIEJSCE KOŚCIOŁÓW

Dzisiejsza siedziba władz miasta, przy pl. Łokietka, nie przypomina w niczym budynku kościelnego. Jednak przez prawie dwa wieki w tym miejscu stał pierwszy kościół i klasztor karmelitów bosych p.w. NMP z Góry Karmel. Ufundowany został, wraz z dużym ogrodem, w r. 1619, przy nim powstała jedna z pierwszych kościelnych szkół  z dobrym poziomem nauczania. Zabudowania zakonne zostały poważnie zniszczone przez Szwedów w r. 1655, a kompletnie zrujnował je pożar w r. 1803. Dopiero 20 lat później na jego miejscu powstał nowy budynek miejskiego ratusza, a zakonnicy przenieśli się do zabudowań przy ul. Świętoduskiej, gdzie rezydują do dzisiaj.

Bywalcy piwiarni przy ul. Bernardyńskiej nie zdają sobie sprawy, że  ucztują w miejscu gdzie przez 150 lat wznosił się klasztor i jednonawowy kościół p.w. św. Kazimierza, prowadzony przez ojców reformatów od r. 1663. Na początku XIX w. kaznodzieje zakonni ostro krytykowali poglądy jakobińskie, co nie spodobał się gen. Jozefowi Zajączkowi ówczesnemu namiestnikowi Królestwa Polskiego. Dokonał on kasaty zakonu, a klasztor i kościół zostały zamienione początkowo na szpital, potem służyły jako koszary. Karol Vetter, jeden z bardziej zasłużonych inwestorów lubelskich, przebudował dawne dobra zakonne i umieścił w nich destylarnię wódek, a potem po rozbudowie, wielki browar. Podobne przeznaczenie obiekt ma i dzisiaj.

Zupełnie inne niż pierwotne przeznaczenie miał także obecny budynek Archiwum Państwowego w Lublinie, usytuowany na lewo od gmachu archikatedry. Tu przez prawie 200 lat mieściło się znakomite kolegium jezuickie utworzone w r. 1586 z fundacji późniejszego prymasa Polski Bernarda Maciejowskiego. Oprócz szkoły zabudowania wokół dzisiejszego Placu Katedralnego mieściły również pokaźną bibliotekę, drukarnię, aptekę oraz sale wykładowe dla alumnów seminarium duchownego. Brewe kasacyjne papieża Klemensa XIV z 1173 r. dotknęło także fundację lubelską. Opuszczone przez jezuitów budynki szybko się degradowały, renowacja przyszła wraz z lokalizacją w zakonnym kościele lubelskiej katedry (1832).

NA PLACU LITEWSKIM

Dominujący obecnie w krajobrazie Placu Litewskiego kościół św. Piotra i Pawła z r.1726,  jest dzisiaj jedyną zachowaną świątynią w tej przestrzeni. Pierwszą były jednak drewniane zabudowania ojców bonifratrów, ulokowane na placu od strony obecnej ul. 3 maja już w r. 1649. Konwent lubelski obejmował kościół, klasztor oraz szpital. Wskutek braku donatorów bonifratrzy opuścili Plac Litewski w r. 1818, a ich budynki wyburzono. Trzecią, także dziś nieistniejącą budowlą sakralną, była prawosławna cerkiew, Sobór Podwyższenia Krzyża Świętego, zajmujący miejsce dzisiejszych fontann na placu. W zamiarze władz carskich, karzących zbuntowane miasta po Powstaniu Styczniowym, cerkiew miała być symbolem panowania cara i dominacji żywiołu rosyjskiego. Kościół górował nad płaszczyzną placu i przyćmiewał gabarytami stojący naprzeciw katolicki kościół kapucynów. Tuż po r. 1918, wskutek rosnących nastrojów antyrosyjskich  zapadła decyzja o zburzeniu cerkwi, cegły i kamienie posłużyły za budulec Domu Żołnierza (im. Marszałka Józefa Piłsudskiego) przy ul. Żwirki i Wigury. Prace te sfinalizowano w r. 1927.

Zupełnie inną funkcję pełnił także piękny pod względem architektonicznym budynek Centrum Kultury, przy ul. Peowiaków. W 1749 r. wzniesiono tam klasztor sióstr wizytek, czyli Zakonu Sióstr Nawiedzenia NMP. Po pół wieku, w trakcie kampanii napoleońskiej siostry usunięto a obiekt zamieniono w szpital i koszary wojskowe. Władze carskie przekształciły kaplicę zakonną w cerkiew, do czasu zbudowania większej na Placu Litewskim.

Przejeżdżając al. Solidarności w kierunku Zamościa mijamy po prawej stronie zamek królewski z posągiem lwa, symbolu łączności Lublina ze Lwowem i raczej nie wiemy, że na miejscu tej ulicy stała największa żydowska synagoga, jedna z prawie 300 bożnic i synagog przedwojennego Lublina. Skromna tabliczka przypomina o bolesnej historii tej świątyni: „W tym miejscu mieściła się synagoga Maharszala i Maharama wzniesiona w 1567 r. zburzona przez Niemców w 1942 r.”

I tak można byłoby dalej wyliczać. Pierwsze chrześcijańskie kościoły – w sensie budowli – zaczęły powstawać dopiero w III wieku. Ruiny bodaj najstarszego budynku znajdują się w Duro Europos, w Syrii, w pobliżu granicy z Irakiem. Jego replikę możemy znaleźć w Yale Gallery, w mieście New Haven, w stanie Connecticut, w USA. To jeden z niewielu powodów, dla których warto odwiedzić kraj dawnych kowbojów.

Jednak przez pierwsze wieki chrześcijaństwa istniały Żywe Wspólnoty Wiernych, Ecclesia. Jak pisze znakomity liturgista ks. prof. Bogusław Nadolski – „Sakralne budowle nie należą do wewnętrznej istoty chrześcijaństwa…” Sw. Piotr w swoim pierwszym Liście (2,5) przypomina – Wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa”.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.