ZAPROSZENIE NA MAŚLAKI Piątek 6 września 2019

Wiele lat temu, naprawdę wiele, bo przynajmniej piętnaście, jeden z moich kolegów pracujących w służbach specjalnych pokazywał jak może bez problemów podsłuchiwać dowolne rozmowy telefoniczne prowadzone przez komórkę. Wyjaśnił to dość prosto – jeśli coś jest w przestrzeni, to przy odrobinie pomysłowości można to przechwycić.

Dziwi mnie, że ostatnio zapanowała konsternacja z powodu ujawnienia istnienia programu Pegasus precyzyjnie śledzącego, co kto mówi, fotografuje, filmuje i pisze. Wcześniej głośno było o popularnym chińskim smartfonie, przesyłającym wszystkie dane użytkowników do centrali chińskiego wywiadu. Przypuszczam, że nie tylko Chińczycy zainteresowani są takimi informacjami.

Jest rzeczą oczywistą, że nasze smartfony udostępniają informacje o wszystkim co za ich pomocą robimy, każdemu kto zechce je zdobyć przy odrobinie pomysłowości. Jeśli coś jest w przestrzeni, można to zdobyć.

Czy cokolwiek jeszcze – oprócz utraty kontroli nad swoim życiem i intymności – może nam grozić ze strony smartfonów? Cofnijmy się w czasie, w r. 1996 słynny czeczeński pogromca Rosjan, prezydent Dżochar Dudajew ginie od rakiety naprowadzonej na jego kryjówkę przez telefon satelitarny którego używał. Pięć lat później, Masud Ahmad Szah, „Lew Pandższiru”, legendarny afgański dowódca, zostaje zabity ładunkiem wybuchowym ukrytym w kamerze bądź telefonie komórkowym odwiedzających go dziennikarzy. To oczywiście przykłady skrajne, nas nie dotyczące, jak naiwnie pomyślimy.

I na koniec bardzo optymistycznie – nic nie zstąpi dobrego spotkania przy kawie, spaceru z bliską osobą i rozmową w cztery oczy gdzieś w zagajniku z maślakami.

Itinerarium

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.