Kazanie na 2 Niedzielę Adwentu 10 grudnia 2017 Pójdziemy za dwa tygodnie na Pasterki po sutych Wigiliach. Sprowadziliśmy Boże Narodzenie do bogato zastawionych stołów i nocnej Mszy Świętej w kościele. W kościołach dzisiaj opowiadamy o tym, co dokonało się poza świątynią i co nie było żadnym obrzędem religijnym.
Jan Chrzciciel skutecznie wzywa ludzi do nawrócenia na rzeką Jordan, po uprzednim pobycie na pustkowiu. Maria z Józefem jadą na spis ludności, zarządzony przez rzymskich okupantów Palestyny, Jezus rodzi się w żłobie.
Jeżeli odnajdziemy Chrystusa w swoich rodzinach, miejscach pracy, na ulubionych ścieżkach spacerowych, w swoich przyjaźniach i bliskościach, będziemy mogli o tym opowiedzieć w kościołach. One są miejscami opowiadania o Chrystusie odnalezionym w życiu. Przynosimy do kościołów Tego, Którego rozpoznaliśmy w naszym codziennym życiu.
Początek Ewangelii Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Jak jest napisane u proroka Izajasza: «Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie dla Niego ścieżki», wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając swoje grzechy.
Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: «Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby schyliwszy się, rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym». (Mk 1,1-8)

