WZNIEŚCIE SERCA

Kazanie na Święto Przemienienia Pańskiego Niedziela 6 sierpnia 2017 Siostry i bracia, w górę serca! Sursum corda! Słyszymy takie wezwanie w czasie każdej mszy świętej, odpowiadamy: „Wznosimy je do Pana!” Czy wznosimy?

Tabor, góra przemienienia Chrystusa, ma zaledwie 588 metrów, nawet Łysica jest wyższa, a Giewont to już gigant. Przemienienie Chrystusa nie zależało od góry i wysokości.

Wszelkie przemienienie dokonuje się w sercu. Fizyczne koszty zdobycia Halicza czy Giewontu są znaczne, nie stanowią jednak nawet procenta wewnętrznego, duchowego wzniesienia serca.

Wzniesione serce zrywa do nowego życia całego człowieka. Napędza do chętnego spotykania ludzi, zachwytem nad nimi, szybkiego dzielenia się wszystkim, zwłaszcza z biednymi. Takie serce zarządza portfelem i zegarkiem. Takie serce tryska radością nad pełnią księżyca (teraz nad Polską) i pomnaża siły.

Żeby nie przedłużać i nie brnąć w metafory, każdy z nas ma serce. Każdy może je wznieść ku Panu Bogu i ku ludziom.

Liturgia słowa
Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło.

A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza».

Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie». Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli.

A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się». Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa.

A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im, mówiąc: «Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie».

(Mt 17,1 -9)

Itinerarium

Dodaj komentarz