Czwartek 23 marca 2017 Ty, który pościsz, pamiętaj, że gdy pości miłosierdzie, pości i twoja rola; jeżeli natomiast jesteś hojny w uczynkach miłosierdzia, twój spichlerz będzie obfitował. A zatem, człowieku, bacz, byś nie gubił oszczędzając, lecz zbieraj rozdzielając. Dając ubogiemu, daj samemu sobie, ponieważ czego nie zostawisz drugiemu, tego i sam nie będziesz miał.
Czasem myślę sobie, że lepiej zacytować kogoś mądrego niźli silić się na własne gdybania. Zacytowałem wyżej kazanie (43) złotoustego Piotra Chryzologa, świętego z V wieku, z okolic Rawenny (północne Włochy).
Zacytowałem, bo wierzę, że czego nie zostawię drugiemu, tego i sam nie będę miał. Was też zachęcam. Chodzi o to, żeby miłosierdzie stało się naszą naturą, nie jakimś epizodem z racji Wielkiego Postu, ale codziennym reżyserem myśli, słów, gestów, czynów. Żebyśmy z radością dawali chleb głodnym, lekarstwa trędowatym (jak Helena Pyz w Jeevodaya, www.jeevodaya.org), czas poplątanym gadułom, miłość każdemu.
Człowieku, niechże miłosierdzie będzie twoją naturą! – pisze Piotr Chrzyzolog w swoim kazaniu sprzed ponad 1 500 lat. Staram się właśnie o taką naturę. Was też zachęcam.

