Wtorek 1 listopada 2016 Wszystkich Świętych Możemy sobie poprawić samopoczucie idąc dzisiaj na cmentarze. Wyobrażamy sobie, że robimy coś ważnego. Faktycznie wizyta na cmentarzu nie zaszkodzi zmarłym, ale wcale nie musi im pomóc. Nam może zaszkodzić jeśli się przeziębimy. Jak od cmentarnych spacerów, palenia zniczy i kładzenia wieńców przejść do czegoś co ma sens?
Te najbliższe dni, jeśli mamy je sensownie przeżyć, mogą być skuteczną modlitwą za naszych bliskich zmarłych. Sam od lat praktykuję przez 8 dni, od 1 do 8 listopada uzyskiwanie odpustu dla nich.
Może większość z was wie o co chodzi, ale przypomnę. Oktawa uroczystości Wszystkich Świętych daje przywilej wstawiennictwa za ośmiu zmarłych, wywalczenia dla nich nadziei zbawienia. Jest kilka warunków, które musimy spełnić. Najpierw trzeba być w stanie łaski uświęcającej (bez grzechu ciężkiego, czyli po spowiedzi), dalej należy przyjąć komunię świętą, nawiedzić każdego dnia cmentarz (lub kościół, kaplicę, a w przypadku np. choroby wystarczy mieć taką intencję), odmówić Ojcze Nasz i Wierzę w Boga oraz dowolną modlitwę w intencjach polecanych przez papieża. W ten sposób możemy uratować osiem osób.
Tu właśnie spotykają się wiara, nadzieja i miłość. Wierzę, że ci, którzy odeszli są, a nie tylko byli. Nadzieja, że mogę coś dla nich jeszcze zrobić. I miłość, którą jest teraz komunia święta i modlitwa.

