NIE WOLNO KOPCIĆ

Czwartek 21 kwietnia 2016 Barnaba, Paweł, Szymon zwany Niger, Lucjusz Cyrenejczyk, Manaen, Jan zwany Markiem. Przywołuję kilka imion z Dziejów Apostolskich, ludzi, którzy jeden od drugiego przejmowali wiarę. Szło to wszystko jak ogień, z Jerozolimy, do Antiochii, na Cypr, do Ikonium i Listry i dalej i dalej. Światła wiary nie niósł jednak jakiś nieziemski tuman, roznosili je ludzie, rozpalając swoją wiarą serca innych.

Wiarę mamy nie dla siebie tylko, mamy nią zapalać innych. Niesiemy ją dzieciom, wnukom, koleżankom i kolegom ze studiów, narzeczonym i ukochanym, przyjaciołom i tym, których spotykamy w pracy.

Od jasno płonącej świecy dobrze rozpalają się inne. Nie wolno kopcić, bo pozostanie tylko swąd i zaduch. Nie wolno płonąć na darmo.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.