Piątek 21 sierpnia 2015
Chłody poranne i nocne, słoneczne dni, jeszcze dużo zieloności, gdzieniegdzie wzbierają już mocne żółcie i świeże brązy. Może jeszcze spacerujecie licząc ile bocianów na drzewach sposobi się do lotów międzykontynentalnych.
I może komuś z Was się przydarzy coś bardzo pięknego. Przydarzyło to się – na przykład – Borysowi Pasternakowi (rosyjski poeta, pisarz, noblista za „Doktora Żywago”). W czasie rewolucji październikowej błądził po stepach i lasach Syberii, nie mając pojęcia, że cokolwiek ważnego dzieje się na świecie. Swoje doświadczenie opisywał m.in. tak:
Ja niby historyczna postać
Wszedłem w drzewną rodzinę.
Jam – światło. Przez to znamienity,
Że i sam rzucam cień.
Jam – życie ziemi i jej zenit,
Pierwszy stworzenia dzień.
(Kiedy zza liry labiryntu)
Nie myślcie, że chorował albo pił w nadmiarze. To było doświadczenie Całości. Dostępne każdemu. Anna Jantar, znakomita polska artystka, piosenkarka (zginęła tragicznie w katastrofie lotniczej, 14 marca 1980), zaśpiewała – chyba w 1978 r. – do tekstu męża, Jarosława Kukulskiego:
Z niedawnych zdarzeń ścieram kurz,
babiego lata wątłą sieć bo
jestem wiatrem, śpiewam wiatr,
jestem łąką, trawy źdźbłem.
Jak biały jacht, w nieznany płynę dzień.
Bardziej żartobliwie zaśpiewał to samo kiedyś Andrzej Rosiewicz („Zakochany bałwan”):
Można ptaszkiem być, albo motylkiem
Lub promykiem słońca, który w liściach gra
Wszystkim tym można być
Znakomity (i zapoznany) francuski filozof i mistyk, Teilhard de Chardin wieścił (koniec lat 40-tych XX wieku), że żyjemy we „wszechświecie zbieżnym” i że istnieje powszechne Centrum jednoczenia się.
Na spacerze, na wędrówce, niech się Wam to przydarzy, coś bardzo pięknego!


22 responses to COŚ BARDZO PIĘKNEGO NIECH SIĘ WAM PRZYDARZY