Sobota 6 czerwca 2015
Wielu z was odbiera te wpisy może nad jeziorem albo na działce. Wyjeżdżamy z nadzieją odpoczynku, odnowy i jakiegoś wzbogacenia się. Nie zapomnijcie jednak, że najważniejsze skarby macie zawsze obok siebie i w sobie. Z tym, że aby to zrozumieć, czasem trzeba wyjechać. Jak to się zdarzyło pewnemu rabinowi z Krakowa, Izaakowi ber Jekla.
Po latach ubóstwa, które to nigdy nie zachwiały jego wiarą w Boga, przyśnił mu się ktoś, kto podpowiedział mu, aby udał się do Pragi i szukał skarbu pod mostem królewskim. Kiedy sen powtórzył się po raz trzeci, rabin Izaak, syn Jekla, przygotował się do podróży i przybył do Pragi. Ale most był strzeżony dzień i noc i nie zdołał rozpocząć kopania. Niemniej przychodził tu każdego ranka i spacerował do wieczora, wyczekując okazji. Wreszcie kapitan straży, który go zauważył, zapytał grzecznie, czy szuka tutaj czegoś, czy może czeka na kogoś. Rabin Izaak opowiedział mu o tym, co mu się przyśniło i przywiodło z daleka. Kapitan roześmiał się: “I to z powodu snu, biedaku, zdarłeś buty, aby przybyć tutaj! Gdybym i ja uwierzył w to, co mi się przyśniło, wyruszyłbym w poszukiwaniu skarbu do Krakowa i kopałbym pod piecem w pokoju jakiegoś Żyda – Izaaka, syna Jekla, tak się nazywa! Izaak, syn Jekla! Mogę sobie tylko wyobrazić, jak wędruję od domu do domu i poszukuję kogoś, kto w połowie nazywa się Izaak, a w drugiej połowie Jekl”. I zaśmiał się po raz drugi. Rabin Izaak skłonił się, wrócił do domu i wykopał skarb spod swojego pieca…
(historia przytoczona przez Martina Bubera, „Opowieści chasydów”)


21 responses to ZNAJDŹ SKARB U SIEBIE