Sobota 23 sierpnia 2014
Dwa bratnie indiańskie plemiona od niepamiętnych czasów dzieliła niezbyt szeroka ale głęboka na kilkaset metrów przełęcz. Indianie lubią się odwiedzać, ale każda wizyta zajmowała im cały tydzień, ponieważ trzeba było najpierw długo schodzić w dół a potem jeszcze dłużej wspinać się do braci.
W plemieniu prawobrzeżnym nastał mądry wódz, który podjął decyzję, żeby połączyć się na wprost z braćmi lewobrzeżnymi. Tylko jak? Wezwał najpierw wszystkich kapłanów, a ci rozpoczęli długie modlitwy. Niestety bez efektu, ponieważ jak wiemy wiara przenosi góry, ale przełęczy nie zasypuje.
Postanowił zatem poradzić się jeszcze sąsiednich plemion. Plemię ze wschodu, zwykle bardzo zarozumiałe („my wszystko wiemy najlepiej”) przyszło, podumało i stwierdziło, że marzenie wodza jest niewykonalne ponieważ nigdzie nie ma tak długich drzew z których można by zrobić kładkę. Plemię z zachodu, najbardziej rozwinięte cywilizacyjnie w okolicy, przyszło, podumało i orzekło, że przełęcz można by zasypać blokami kamiennymi, ale żeby to uczynić należałoby skruszyć wszystkie góry w zasięgu wzroku. Na co oczywiście żaden Indianin by się nie zgodził, bo Indianin bez gór to jak ryba bez wody. Plemię zachodnie wzruszyło opalonymi ramionami i poszło na sjestę.
Nieustępliwy wódz postanowił spytać też plemię z północy, choć rada starszych protestowała, dowodząc, że plemiona z północy są dzikie, nieuczone, nieokrzesane i nawet niebezpieczne (choć to nieprawda, wiem po sobie!). Plemię z północy przyszło, zamiast dumać rozejrzało się dookoła i zauważyło, że rośnie tam mnóstwo dorodnych lian. Pogadali, podyskutowali, powiązali pnącza i poprosili, aby wódz za pomocą katapulty przerzucił wynalazek nad przełęczą. I tak powstał pierwszy most z lian, który pozwolił bratnim plemionom w ciągu godziny pokonywać drogę nad przełęczą.
Jeżeli masz jakieś niemożliwe zadanie, powierz je ludziom, którzy nie wiedzą, że jest ono niemożliwe. Na pewno znajdą rozwiązanie. Mogą to być nawet plemiona z północy …
Moglibyśmy robić wiele dobrych rzeczy, ale hamuje nas strach, lenistwo, siła przyzwyczajeń, złe rady i powierzchowna wiedza. Rozglądając się dookoła znaleźlibyśmy wiele dobrych rozwiązań, ale hamuje nas sceptyczna głowa i serce pełne niewiary.


16 responses to PIERWSZY MOST Z LIAN