BIAŁA KASZANKA NA OSTATNIEJ WIECZERZY

Poniedziałek 17 lutego 2014

Zdarzyło mi się wczoraj nawiedzić galerię handlową w poszukiwaniu pewnej dobrej książki, niestety nie mieli. Przy okazji przypomnę, że zakupienie dobrej książki w niedzielę nie jest grzechem, przeciwnie jest cnotą i to rzadko praktykowaną przez Polaków.

Bywam w galeriach bardzo rzadko i tylko po książki, stąd i mam mocne wrażenie, którym się dziś dzielę. Wrażenie jest takie, że otarłem się o piękną śmierć. Z pozoru jest śliczne życie. Na środku dużej areny liczne stragany, kiermasz żarcia i picia, z zachętą do degustacji. Tłoczą się młode rodzinki, jedne pewnie przed mszą, inne chyba już po, ale najwięcej w trakcie. W trakcie? Tak, liturgią życia jest to, co nas najbardziej wciąga, całą duszę, myśli, wolę i ciało. I galerie handlowe są dzisiaj bazylikami, w których wielu z nas doznaje najwyższych z możliwych uniesień, zwłaszcza jak kieszeń pozwala na długą grę „może kupię, może nie kupię”.

Mamuśki częstowały pociechy musem miętowym (gratis), tatusiowie wsadzali je na barki i zachęcali: „Popatrz, tam są pęta wędzonych kiełbasek …” (to akurat może i dobrze, zanim Unia zabroni wędzonek). Muzyczka do podrygiwania, nawet didżej co rusz rzucał hasło: „A teraz niespodzianka! Biała kaszanka!”

Jak błysk z nieba, wpadły mi zaraz w uszy słowa niedocenianego proroka Rogera Watersa: „Kupowaliśmy i sprzedawaliśmy, zajadaliśmy kawior, to był największy show na ziemi”. Ale gdzieś z kosmicznej oddali nieziemski astronom przyglądał się tej uczcie, która w gruncie rzeczy okazała się złowieszczą Ostatnią Wieczerzą i zanotował: „Zanalizowałem wszystkie dane, przeprowadziłem wiele testów, i wniosek jest jeden – Ten gatunek zabawił się na śmierć!”

To właśnie spełniające się proroctwo Watersa widziałem wczoraj w galerii handlowej, ludzie kupujący, skubiący tu i ówdzie słoninkę, boczek i białą kaszankę, wpychający smakowite kęski w rozdziawione buźki swoich pociech. U Watersa jest jeszcze komentarz: „Oni nie mieli na myśli żadnej myśli, nie mieli uczuć, nie mieli nawet łez, by je uronić …”

Pewnie, show jeszcze trochę potrwa, nie wiem jak długo. Co do Watersa, wyjaśniam, to były lider Pink Floyd, twórca m.in. albumu „Amused To Death”, na którym jest prorocza kompozycja o tym samym tytule – link: http://www.youtube.com/watch?v=RNDUI7HVIic

Itinerarium , , , , , , , , ,

6 responses to BIAŁA KASZANKA NA OSTATNIEJ WIECZERZY


  1. Anonim

    bosko, jak na siedzibę bogów przystało…zdawać by się mogło.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.