PRZYGODA DLA USZU

Sobota 2 czerwca 2012

Za niespełna tydzień zapewne wielu z was zasiądzie przed telewizorami aby obejrzeć mecz rozpoczynający Euro 2012 pomiędzy Polską a Grecją. I ostrzegam, że może być dziwnie a nawet komicznie. Otóż komentatorem meczów polskich piłkarzy będzie Dariusz Szpakowski, dla niektórych legenda polskich sprawozdawców. Dziwnie i komicznie może być bynajmniej nie z powodu poziomu gry, ale za sprawą Greków i pana Darka. Wyobraźcie sobie taką, przykładową sytuację:

Dziesiąta minuta meczu. Akcja na połowie drużyny greckiej. Kyriakos Papadopoulos podaje do Sokratisa Papastathopoulosa, ten wycofuje piłkę do Avraama Papadopoulosa. Przerzut na lewą flankę, do piłki dochodzi Giannis Fetfatzidis i błyskawicznie przedłuża do Konstantinosa Mitroglou. Ten centruje na pole karne gdzie do piłki wyskakuje Vassilis Torossidis, piłka uderza w poprzeczkę, dobijać próbuje Konstantinos Katsouranis, na szczęście niecelnie!

Kto choć raz w życiu słyszał komentarz pana Darka, może sobie wyobrazić dopulosy, sidisy i zidisy, które będą fruwać w eterze!
Przytoczę kilka ciekawych wpadek pana Darka z przeszłości:

Bracia-bliźniacy Frank i Ronald de Boerowie, z których większość gra w Barcelonie.
Bergkamp trafił bramką w słupek.
Była to najsłabsza pierwsza połowa w tym meczu.
Córka już wie, który jest tata w sensie żużla.
Czesi tracą na lodowisku Svobodę.
Diabeł nie taki straszny, ale nie czerwony, tylko biały, a w zasadzie to kogut.
Do końca pierwszej połowy pozostały sekundy… dokładnie cztery minuty… 360 sekund.
Do końca meczu została godzina, czyli około 60 minut.
Dostałem sygnał z Warszawy, że mają już państwo obraz, więc możemy spokojnie we dwójkę oglądać mecz.
Gęsior ma tam w środku Zająca.
Jakież podniecenie jest teraz w domach w Czechach i w Niemcach!
Jest coś takiego w życiu Kameruńczyków, że futbol, jak życie, pełen jest przygód.
Mirosław Trzeciak zdobył gola po indywidualnej akcji całego zespołu.
Niemcy często zmieniają pozycje, ale nie mogą zadowolić trenera.
Norwegowie w czerwonych koszulkach i białych spodenkach, Polacy – w strojach odwrotnie pokolorowanych.
Piłkarz polewa sobie wodę głową.
Puścił Bąka lewą stroną.
Smicer zdążył się ożenić, ma zszytą głowę po tym zdarzeniu.

I tak dalej! Co za maestria słowa. Ale co tam Grecy. Wyobraźcie sobie, że komentator w telewizji hiszpańskiej będzie starał się poprawnie wymówić frazę „Błaszczykowski podaje do Matuszczyka a ten do Wawrzyniaka!” Sto procent Hiszpanów nie przejdzie przez Błaszczykowskiego, a komentator zapluje się po uszy!
Euro 2012, emocje sportowe będą, ale dla uszu też przygoda!

Itinerarium , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.