NASZA WINNICA JEST NASZA

Kazanie na 27 niedzielę zwykłą

2 października 2011

 

Nikt obcy nie będzie nam rządził w naszej wsi. Jak przyjadą tamci z sąsiedztwa, mamy sztachety, noże i drągi, pokażemy, kto tu rządzi i czyj to teren. Nasz stadion to nasza ojczyzna, przyjezdnych wygwiżdżemy, oplujemy i wykrzyczymy kim są ich matki.

Nasza winnica jest nasza i żaden obcy nie ma tutaj prawa być. W imię tej zasady tzw. młodoturcy oczyszczali Turcję na początku XX wieku z wszystkich, którzy nie byli Turkami i muzułmanami. Półtora miliona Ormian ścięto i zastrzelono, aby była jedna Turcja, jeden naród, jedna religia, jedna winnica. Nasza turecka. W imię tej samej zasady Hitler tworzył Rzeszę, z jedną wspaniałą aryjską rasą. W krematoriach  z dymem poszły miliony Żydów, Cyganów, Polaków także. Jedną winnicę chcieli mieć także Ukraińcy i dlatego w rzezi wołyńskiej utopili we krwi dziesiątki tysięcy Polaków (1943-1944). Hutu chcieli mieć swoją winnicę tylko dla siebie i dlatego maczetami wytrzebili ponad milion Tutsi (1994-1995), wystarczyło im na to niecałe 100 dni. Swoją winnicę, tylko dla siebie, chcieli mieć Serbowie i dlatego w 1995 r. w pięć dni zamordowali w Bośni ponad osiem tysięcy chłopców i mężczyzn, muzułmanów. Pomiędzy wojnami (pierwszą i drugą światową) Stanisław Cat – Mackiewicz wyznał, że wezwanie do usunięcia Żydów z Polski  jest okrutne, ale jest to okrucieństwo konieczne. Jedwabne (1941), Kielce (1946) czy wreszcie tzw. wydarzenia marcowe z 1968 roku, pokazały, że my Polacy też chcemy mieć swoją winnicę, tylko dla siebie.

W innych, obcych wyrzucamy, deportujemy, mordujemy Boga. Nasza winnica jest nasza. W imię tej samej zasady zginął Chrystus.

 

 

PS. Kazanie w wersji dźwiękowej na www.itinerarium.pl

 

 

(Iz 5,1-7)
Chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi
pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy!
Przyjaciel mój miał winnicę
na żyznym pagórku.
Otóż okopał ją i oczyścił z kamieni
i zasadził w niej szlachetną winorośl;
pośrodku niej zbudował wieżę,
także i tłocznię w niej wykuł.
I spodziewał się, że wyda winogrona,
lecz ona cierpkie wydała jagody.
Teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem
i mężowie z Judy,
rozsądźcie, proszę, między Mną
a między winnicą moją.
Co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej,
a nie uczyniłem w niej?
Czemu, gdy czekałem, by winogrona wydała,
ona cierpkie dała jagody?
Więc dobrze! Pokażę wam,
co uczynię winnicy mojej:
rozbiorę jej żywopłot, by ją rozgrabiono;
rozwalę jej ogrodzenie, by ją stratowano.
Zamienię ją w pustynię,
nie będzie przycinana ni plewiona,
tak iż wzejdą osty i ciernie.
Chmurom zakażę spuszczać na nią deszcz.
Otóż winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela,
a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym.
Oczekiwał On tam sprawiedliwości, a oto rozlew krwi,
i prawowierności, a oto krzyk grozy.

(Ps 80,9.12-16.19-20)
Refren: Winnicą Pana jest dom Izraela

Przeniosłeś z Egiptu winorośl
i zasadziłeś ją wygnawszy pogan.
Rozpostarła swe pędy aż do Morza,
aż do Rzeki swe latorośle.

Dlaczego zburzyłeś jej ogrodzenie
i każdy przechodzień zrywa jej grona?
Niszczy ją dzik leśny
i obgryzają polne zwierzęta.

Powróć, Boże Zastępów,
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
I chroń to, co zasadziła Twoja prawica,
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie,
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.
Odnów nas, Panie, Boże Zastępów,
i rozjaśnij nad nami swoje oblicze,
a będziemy zbawieni.

(Flp 4,6-9)
O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli! Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami.

(J 15,16)
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.

(Mt 21,33-43)
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: Posłuchajcie innej przypowieści! Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: To jest dziedzic; chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami? Rzekli Mu: Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze. Jezus im rzekł: Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce.

 

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.