WEDŁUG WIELKIEGO SERCA TWEGO

kazanie na Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa
piątek 11 czerwca 2010

Modlitwa, bardzo akuratna na dziś, mówi „uczyń serca nasze według serca Twego”. Serce Pana Jezusa jest sercem, które słucha. I wysłuchuje codziennie gorzkich litanii wielu ludzi. I wcale się tym nie gorszy i nie zniechęca. Nasze serca gadają, nadają, plotą i wypluwają setki bezużytecznych słów. Jak się uczyć od serca Jezusowego, to słuchania, uczyń serca nasze według serca Twego.

Jego serce rozumie, nie osądza. Nasze serca to stronnicze sądy, chętnie oceniające wszystkich i cały świat z Bogiem włącznie (winnym niemal każdej tragedii). Uczyń serca nasze według serca Twego, odbierz chęć osądzania, daj zrozumienie.

Jego serce szuka innych serc, nie oczekuje aż ktoś się doczłapie zmaltretowany przez życie, tylko biega i wsłuchuje się w głosy ludzi. W naszych ociężałych i ospałych sercach mało miejsca na drugiego. A dość mam swoich kłopotów!

Banalna piosenka głosi, że Jego serce „miłością płonie” albo nawet „goreje”. Nie jest to pożoga, która niszczy i trawi wszystko, ale źródło wszelkiej innej miłości. Patrzę na tzw. „wieczną lampkę”, przypominam sobie, że jest miłość, która się nie kończy, ale wciąż jest żarliwa. I mogę zawsze rozpalić swoje zmęczone i rozedrgane serce od Jego serca, lampka o tym przypomina. Uczyń serca nasze gnuśne i znużone, według serca Twego, żywego i gorliwego.

Z kontemplacji Jego serca dzieje się jeszcze jedna rzecz, najważniejsza. Stara maksyma, „sursum corda”, wzywa „w górę serca” i to jest kierunek dla serca piękny i najwłaściwszy. Zbadaj, czy twoje serce ma „kierunek wzwyż”, jakkolwiek patetycznie by to nie brzmiało. I na koniec serce może ogromnieć i poszerzać się, co też trąci patosem, a jednak jest prawdą o sensie naszego życia. Zasadną miarą sensu jest coraz większe serce, aż po „człowieka wielkiego serca”. Uczyń serca nasze według serca Twego, wielkiego, najświętszego.

LITURGIA SŁOWA

(Ez 34,11-16)
To mówi Pan Bóg: Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę miał o nie pieczę. Jak pasterz dokonuje przeglądu swojej trzody, wtedy gdy znajdzie się wśród rozproszonych owiec, tak Ja dokonam przeglądu moich owiec i uwolnię je ze wszystkich miejsc, dokąd się rozproszyły w dni ciemne i mroczne. Wyprowadzę je spomiędzy narodów i zgromadzę je z krajów, sprowadzę je z powrotem do ich ziemi i paść je będę na górach izraelskich, w dolinach i we wszystkich zamieszkałych miejscach kraju. Na dobrym pastwisku będę je pasł, na wyżynach Izraela ma być ich pastwisko. Wtedy będą one leżały na dobrym pastwisku, na tłustym pastwisku paść się będą na górach izraelskich. Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisko – wyrocznia Pana Boga. Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie.

(Ps 23,1-6)
REFREN: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
a kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

(Rz 5,5-11)
Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy [jeszcze] byli bezsilni. A [nawet] za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. Tym bardziej więc będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy usprawiedliwieni. Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednani, dostąpimy zbawienia przez Jego życie. I nie tylko to – ale i chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie.

(J 10,14)
Ja jestem dobrym Pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają

lub

(Mt 11,29ab)
Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem.

(Łk 15,3-7)
Jezus opowiedział faryzeuszom i uczonym w Piśmie następującą przypowieść: Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła. Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.

Itinerarium , , , , ,

Comments are closed.