Patriotyzm (2)

Był czas, że patriotyzm przejawiał się udziałem w beznadziejnych, z góry skazanych na przegraną, walkach. Był taki czas, w którym patriotyzm wyrażał się mówieniem o tym, co oficjalnie nie istniało, powieszeniem 3 maja biało-czerwonej flagi, odmowie uczestnictwa w pochodach pierwszomajowych, akademiach ku czci, wyborach. Tłumu chętnych nie było.

W czasie II wojny w konspirację angażowało się kilka procent społeczeństwa. W czasach PRL-u 3 maja kraj nie stawał się biało-czerwony. Pierwszomajowy pochód w Lublinie sięgał od Placu Litewskiego po Aleję Kraśnicką, a frekwencja wyborcza przekraczała 90 procent.

Dziś patriotyzm to siermiężne i nieefektowne sprawy: uczciwe płacenie podatków, umiejętność zrezygnowania z niektórych roszczeń, wykonanie jakiejś pracy gratis, uczestnictwo w wyborach.

Pewnie się mylę, ale to nic. Obejrzę wieczorem w telewizji, co mówili niektórzy biskupi (mam kilku ulubionych), wysłucham komentarzy moich ulubionych redaktorów i polityków. I zrozumiem, że nie jestem patriotą.

Ale nie szkodzi.

Jan Pleszczyński

Spoza kruchty , , , , , , , , ,

Comments are closed.