O OWOCE JEDNOŚCI

Niełatwo jest nazwać wszystkie wymiary doświadczenia, przez które przechodzimy w ostatnich dniach. Na pewno jest to doświadczenie ważne.

Nawet jeżeli nie odmieni jakoś gruntownie naszej polskiej natury, to ukazało już wartości niezwykle piękne. Poczuliśmy się zjednoczeni, ale nie jednością triumfu, krótkiego uniesienia, jak w przypadku zwycięstw sportowców i nie jednością krwi, ale jednością wartości, które stanowią duchową tkankę polskości. Wiem, że wyrażenie „duchowa tkanka polskości” w epoce nasilonego indywidualizmu brzmi archaicznie, ale wierzę, że istnieją realne, choć niewidzialne nici, wiążące jednostki w naród.

Poza oczywistymi, jak znajomość narodowej historii i kultury i szacunek dla nich, dochodzą jeszcze wartości uznawane i podzielane przez większość narodu. To, co wiąże Polaków, to niezwykłe zakochanie w wolności, romantyzm zarówno ten radosny jak i smutny, gościnność i przychylność dla innych (w religii, języku, pochodzeniu), a także wiara, odnoszenie do Boga, zarówno sukcesów (choć to rzadziej), jak i porażek (te szczególnie wiążemy z Bogiem) doświadczanych w naszym życiu. Może należałoby tę listę wydłużyć. Czymś niezwykle istotnym, jest solidarność, pewnie zawsze obecna w duszach Polaków, ale szczególnie eksplodująca 30 lat temu, potem 5 lat temu i wreszcie ostatnio.

Każdego dnia podczas mszy świętej, zanoszę do Boga prośbę o jedność (np. w najczęściej używanej modlitwie: „Pokornie błagamy, aby Duch Święty zjednoczył nas wszystkich, przyjmujących Ciało i Krew Chrystusa.” – inne wezwania przytaczam na końcu). To ważna prośba, którą będę w najbliższych dniach zanosił ze szczególną gorliwością, aby nie rozwiała się jedność, której doświadczamy. Ta jedność i solidarność, stworzona w ostatnich dniach przez smutek, żal, łzy, żałobę i modlitwę, może fantastycznie zaowocować. I chciałbym, aby owocowała pojednaniami, i tym wielkim polsko – rosyjskim, i tym społecznym, ale też serią małych pojednań w naszym życiu, bo przecież mamy swoje małe codzienne wojny (rodzinne, szkolne i inne). Chciałbym, aby owocowała objęciem troską wszystkie zapomniane Polski, Polskę dzieci ulicy (coraz liczniejszą), Polskę ubogich i nie dających sobie rady rodzin, Polskę bezdomnych, Polskę uchodźców i Polskę narkotyzującej się młodzieży. Te Polski są zapomniane i nie chciane, a są naszą Polską także.

Modlitwą o jedność chcę chronić sens doświadczenia ostatnich dni. A ponieważ dewiza „ora et labora” jest mi bliska, pracy też nie zabraknie.

Inne liturgiczne wezwania do jedności:

Przez swojego Syna, który jest blaskiem wiecznej chwały i który dla nas stał się człowiekiem, zgromadziłeś wszystkie narody w jedności Kościoła. Mocą swojego Ducha zbierasz nadal w jedną rodzinę ludy ziemi i dajesz wszystkim ludziom błogosławioną nadzieję swojego Królestwa.

Ty, jak Ojciec, czuwasz nad wszelkim stworzeniem i gromadzisz w jedną rodzinę ludzi stworzonych dla chwały Twojego Imienia.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 6,8-15)
Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. Niektórzy zaś z synagogi, zwanej /synagogą/ Libertynów i Cyrenejczyków, i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, wystąpili do rozprawy ze Szczepanem. Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego /natchnienia/ przemawiał. Podstawili więc ludzi, którzy zeznali: Słyszeliśmy, jak on mówił bluźnierstwa przeciwko Mojżeszowi i Bogu. W ten sposób podburzyli lud, starszych i uczonych w Piśmie. Przybiegli, porwali go i zaprowadzili przed Sanhedryn. Tam postawili fałszywych świadków, którzy zeznali: Ten człowiek nie przestaje mówić przeciwko temu świętemu miejscu i przeciwko Prawu. Bo słyszeliśmy, jak mówił, że Jezus Nazarejczyk zburzy to miejsce i pozmienia zwyczaje, które nam Mojżesz przekazał. A wszyscy, którzy zasiadali w Sanhedrynie, przyglądali się mu uważnie i zobaczyli twarz jego podobną do oblicza anioła.

(Ps 119,23-24.26-27.29-30)
REFREN: Błogosławieni, których droga prosta
Albo: Alleluja

Choć zasiadają możni i przeciw mnie spiskują,
Twój sługa rozmyśla o Twych ustawach.
Bo Twoje napomnienia są moją rozkoszą,
moimi doradcami Twoje ustawy.

Wyjawiłem Ci moje drogi, a Tyś mnie wysłuchał,
poucz mnie o Twoich ustawach.
Pozwól mi zrozumieć drogę Twych postanowień,
abym rozważał Twoje cuda.

Powstrzymaj mnie od drogi kłamstwa,
obdarz mnie łaską Twego prawa.
Wybrałem drogę prawdy,
postawiłem przed sobą Twe wyroki.

(Mt 4,4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

(J 6,22-29)
Nazajutrz po rozmnożeniu chlebów lud, stojąc po drugiej stronie jeziora, spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie. A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa, a także Jego uczniów, wsiedli do łodzi, przybyli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: Rabbi, kiedy tu przybyłeś? W odpowiedzi rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec. Oni zaś rzekli do Niego: Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże? Jezus odpowiadając rzekł do nich: Na tym polega dzieło /zamierzone przez/ Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.