Nawet nie zwracamy uwagi na Amen. Kończymy nim i Ojcze Nasz i Zdrowaś Mario i Wierzę w Boga. I Aniele Boży przecież też.
We mszy Amen wrzucamy co chwilę, bezwiednie i cichutko. W tym naszym zwykłym Amen jest jednak ważna deklaracja, jakieś opowiedzenie się – często mimo wszystko – za prawdą, dobrem i wiarą. Jest w tym słówku pewność, niezłomna wola, zryw serca i umysłu.
Dopiero grubo Potem, dowiemy się, że być może było to jedyne istotne słowo, jakie wypowiadaliśmy.

