TORT LEPSZEGO ŚWIATA

Jeszcze jeden obrazek do tezy, że ludzie są dobrzy, dużo lepsi niż myślimy. Choć z pozoru często zdaje się nam, że mają tylko ciemne strony.

W ostatnią niedzielę obchodziliśmy, w naszym świętoduskim kościele, Dzień Uchodźcy. Ni stąd ni zowąd przyszło mi licytować dużą chałwę czeczeńską (palce lizać!), wprost od ołtarza. Wszystko przez to, że padał deszcz i obchody, planowane przed lubelskim ratuszem, musieliśmy przenieść do naszego kościoła. Fantastycznie tańczyły „Gwiazdy Czeczenii”, dwudziestka dzieci czeczeńskich z ośrodka dla uchodźców w Lublinie.

Chałwa, przysmak kaukaski, w porcjach była oferowana uczestnikom spotkania. Ale był też specjalny duży tort chałwowy, który mnie przyszło licytować. Wyjściowa cena została przebita – uwaga! – 350-krotnie. Wyszedłem od 1 złotego, a zwycięzca licytacji zapłacił 350 złotych! Kiedy wręczałem mu ów tort, zdecydował, że przekazuje owo cudo ubogiej rodzinie, której nie stać będzie nawet na nabycie kawałka słodkiej, miodowej chałwy. To pan Paweł zaskoczył nas swoim wymownym gestem.

Po licytacji podszedł do mnie pan Mirek, który przegrał licytację, dając w ostatniej rundzie 300 złotych. Wręczył tę sumę, mówiąc, że skoro tyle oferował, to przeznacza pieniądze na wsparcie uchodźców. Policzyliśmy wszystko, co z chałwy wpadło do naszej uchodźczej kiesy i wyszło, że będziemy mogli zorganizować wakacyjny wyjazd nad jezioro dla kilkudziesięciu dzieci czeczeńskich, obecnie mieszkających w Lublinie.

Spotykam na swojej drodze tylu wspaniałych ludzi, którzy tworzą – przez pieniądze (za którymi stoi serce), czas, pomysły – tak wiele dobra i piękna, że nie wątpię w lepszy świat. Ten świat tworzy się na moich oczach.

Itinerarium , , , , , , , , ,

Comments are closed.