LUBLIN – HAWANA

Razem z kilkudziesięcioma młodymi ludźmi z Lublina, włączam się jutro (po raz drugi zresztą) w gest pamięci o Kubie i Kubańczykach. To z racji Dnia Solidarności z Kubą.

Oczywiście nie zrobimy niczego nadzwyczajnego, chwilę pomodlimy się w kościele, odczytując nazwiska więźniów sumienia, przetrzymywanych od ponad 6 lat w więzieniach, w podłych dość warunkach. Wcześniej kilkanaście dziewcząt ubranych na biało przejdzie z portretami tych więźniów po ruchliwym lubelskim Deptaku. A później będzie można jeszcze zobaczyć ciekawe filmy o trudnych losach Kubańczyków, pozostawionych samych sobie na dalekiej wyspie (program znajdziecie na naszej stronie www.duch.lublin.pl).

Wiem, że taki gest solidarności odbędzie się niestety w niewielu miejscach na świecie (a jestem w tej kwestii dobrze poinformowany). W czwartek podobny gest odbędzie się w Kazimierzu, także z inicjatywy naszej młodzieży.

Piszę z małą nadzieją, że kogoś ta sprawa zaciekawi, bo żyjemy w czasach, gdy solidarność jest raczej wspomnieniem, echem, jakąś ideą poszarzałą i wysoce niepraktyczną. Kiedy w latach osiemdziesiątych (stan wojenny) słyszeliśmy o jakichś gestach solidarności z nami, Polakami, było to bardzo miłe i podnoszące na duchu. Podnoszące na duchu, bo wiedzieliśmy, że ktoś, gdzieś tam – w Londynie, Paryżu, Nowym Jorku, po prostu w wolnym świecie – pamięta o nas, o naszej podłej sytuacji. Myślę sobie, że teraz my jesteśmy częścią wolnego świata, który powinien pamiętać o świecie nie-wolnym, bo takiego jeszcze sporo na naszej planecie (Chiny,Tybet, Korea, Białoruś, republiki Środkowej Azji).

Ale jakie znaczenie mają takie gesty, jak ten jutro, zapyta może ktoś. Ubiegłoroczny gest pamięci o Kubie zarejestrowaliśmy na taśmie filmowej, potem przekazaliśmy film na Kubę do tzw. Damas de Blanco, Dam w Bieli, kubańskich kobiet – matek, żon, córek, sióstr – więzionych opozycjonistów. Kilka z nich rozpłakało się oglądając to, co zrobiliśmy w Lublinie. Zaczęły dopytywać, gdzie jest ten Lublin, a potem serdecznie dziękować za pamięć.

Solidarność, która dodaje mocy w trudnych sytuacjach, składa się z małych gestów, zwykłej i konsekwentnej pamięci, czasem z okruchów modlitwy. Tu, w Lublinie, pamiętamy, modlimy się, tam w dalekiej Hawanie wyrośnie nadzieja, że wszystko jest możliwe. Westchnijcie jutro za Kubę.

Film o ubiegłorocznym geście naszej solidarności z Kubą możecie obejrzeć na stronie: http://www.youtube.com/watch?v=HgJUKebk8jM. A relacja tekstowa i zdjęciowa u nas w archiwum: http://www.duch.lublin.pl/archiwum/2008/080402_6.html

Więcej o ruchu Damas de Blanco, na zaprzyjaźnionej stronie: www.solidarity.com.pl.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.