NAGI KRÓL

Mimo zanurzenia serca i głowy w tzw. Bożym świecie (tzn. lektura brewiarza, medytacja, modlitwa, eucharystia, etc.), śledzę także to, co dzieje się w naszym świecie, o czym się mówi w tzw. poważnych mediach, jakie kwestie podejmuje się w dyskursie publicznym.

Pamiętam bardzo dobrze czasy tzw. marszów wielkanocnych, dominujących na Zachodzie, głównie w Niemczech. Odbywały się w trakcie Wielkanocy, przeważnie w drugi dzień świąt, a ich sensem był protest przeciwko wojnom i zbrojeniom. Gromadziły po kilkaset tysięcy przeciwników konfliktów zbrojnych. W ostatnią Wielkanoc już tylko kilka tysięcy ludzi poszło w tych marszach. Nie chodzi o sam marsz, bo często za nim kryły się różne dziwne siły (niemrawi pacyfiści, lewacy, pseudoekologowie), ale o fakt, że wielu ludziom zależało na pokoju i starało się coś dla tej sprawy zrobić.

Ostatnio otarłem się w Warszawie o protest kolejarzy i stoczniowców, nie wzbudził w zasadzie żadnej żywszej reakcji ani warszawiaków ani kogokolwiek innego. Na nieodległych od miejsca protestu Złotych Tarasach, kilkadziesiąt osób popijało kawę, mając znakomity punkt widokowy. Zresztą sami protestujący, mimo paru odpalonych petard, wyglądali na takich, co to mają do odegrania określone role, ale i tak nie wierzą w sens i powodzenie swojego działania. Wiedzieli dokładnie co mają zrobić, policja także, politycy wyszli z Pałacu Kultury, aby popatrzeć. Wszystkie role rozdane, zachowania przewidziane, efekt żaden, jakby jakaś zabawa.

W znanej bajce Andersena („Nowe szaty cesarza”), znajduje się ktoś odważny, aby wrzasnąć, że król jest nagi. Wszystko wokół dziś staje się coraz bardziej zabawne, podejście serio traktowane jest jako nieszkodliwe hobby lub kuriozum. W powodzenie jakichś głębszych zmian wierzy niewielu, a i ci, którzy wierzą, rozkładają ręce, zdumieni apatią reszty. Mam wrażenie niekiedy, że telewizja wkrótce zacznie inscenizować jakieś ciekawsze zdarzenia, żeby mieć co pokazać.

Rzadko, ale słucham jeszcze Niemena:

Dziwny jest ten świat,
gdzie jeszcze wciąż
mieści się wiele zła.
I dziwne jest to,
że od tylu lat
człowiekiem gardzi człowiek.
Dziwny ten świat,
świat ludzkich spraw,
czasem aż wstyd przyznać się.
A jednak często jest,
że ktoś słowem złym
zabija tak, jak nożem.
Lecz ludzi dobrej woli jest więcej
i mocno wierzę w to,
że ten świat
nie zginie nigdy dzięki nim.
Nie! Nie! Nie!
Przyszedł już czas,
najwyższy czas,
nienawiść zniszczyć w sobie.
Lecz ludzi dobrej woli jest więcej
i mocno wierzę w to,
że ten świat
nie zginie nigdy dzięki nim.
Nie! Nie! Nie!
Przyszedł już czas,
najwyższy czas,
nienawiść zniszczyć w sobie.

Może ta iskra, od której tak wiele zależy, musi się zrodzić w naszych sercach dopiero pod wpływem czegoś strasznego albo jakoś wielkiego. Tymczasem król jest nagi, o czym wiemy wszyscy. I bawimy się nieźle.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.