DOWÓD Z RYBY I CHLEBA

Chleb życia. Przywykliśmy, że w religii często spotykamy się z metaforami, i to z kategorii „giga”. Jeśli coś słyszymy o Bogu, Jezusie czy nawet Marii, język sięga po maksimum.

I tak Bóg jest Naj (Najwyższy, Najlepszy), Wszech (Wiedzący, Mogący, Obecny) i Absolutnym (Dobrem, Prawdą, Pięknem). Jezus także jest Najwspanialszy, Najdroższy i godzien Wszelkiej chwały. Maria Panna jest Najświętsza i Najlitościwsza. Wszystkie te terminy zaczerpnąłem z popularnych modlitw.

Fantastyczna w Ewangeliach, zwłaszcza tych o zmartwychwstaniu, jest proza. O ile Jezus sam o sobie mawiał, że jest chlebem (jak dziś czytamy), to również sugerował, że jest pasterzem i krzewem winnym. Po zmartwychwstaniu Jezus pozwala sobie jadać z apostołami rybę, chleb, pić wino i wodę. I nawet sam siebie zostawia w znakach chleba i wina.

O ile przy wszystkich megametaforach, możemy ulecieć w jakieś mistyczne obłoki, o tyle rzeczywistość zmartwychwstania odsyła nas do chleba, wina, ryb, wody.

Jeśli tylko z większą pokorą i dziękczynieniem będziemy pili wodę (i wino), spożywali posiłki, rozmawiali ze sobą, spacerowali podziwiając świat, rozproszą się wszystkie wątpliwości odnośnie powstawania z martwych. Lepszych dowodów – poza chlebem, wodą, winem, wiatrem i słońcem – nie potrzeba.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 7,51-59;8,1)
Szczepan mówił do ludu i starszych, i uczonych: Twardego karku i opornych serc i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu. Jak ojcowie wasi, tak i wy! Któregoż z proroków nie prześladowali wasi ojcowie? Pozabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego. A wyście zdradzili Go teraz i zamordowali. Wy, którzy otrzymaliście Prawo za pośrednictwem aniołów, lecz nie przestrzegaliście go. Gdy to usłyszeli, zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na niego. A on pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga. A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem. Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: Panie Jezu, przyjmij ducha mego! Szaweł zaś zgadzał się na zabicie Szczepana.

(Ps 31,3-4.6-8.17.21)
REFREN: W ręce Twe, Panie, składam ducha mego

Bądź dla mnie skałą schronienia,
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą,
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.

W ręce Twoje powierzam ducha mego:
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.
Ja zaś pokładam ufność w Panu.
Weselę się i cieszę Twoim miłosierdziem.

Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą:
wybaw mnie w swym miłosierdziu.
Osłaniasz ich Twą obecnością
od spisku mężów.

(J 6,35)
Jam jest chleb życia, kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął.

(J 6,30-35)
W Kafarnaum lud powiedział do Jezusa: Jakiego dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: Dał im do jedzenia chleb z nieba. Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu. Rzekli więc do Niego: Panie, dawaj nam zawsze tego chleba! Odpowiedział im Jezus: Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.