CELIBAT I WALENTYNKI

Ktoś podsunął mi zabawną, chemiczną definicję małżeństwa. Brzmi tak: mało zasad, dużo kwasów.

Z kolei media doniosły o innej ciekawostce, dotyczącej księży i małżeństwa. Ponoć ponad 50 procent nas księży chciałoby mieć żony. W żartobliwej wersji tej ankiety wyniki miałyby być takie: jedna trzecia księży chce żon, jedna trzecia jest temu przeciwna, a ostatnia jedna trzecia jest za tym, aby było tak jak jest.

To nic, że dziś Walentynki. Najważniejsza jest miłość. Żona, mąż czy celibat, to jednak sprawy drugorzędne względem miłości. Jesteśmy dziećmi Boga, który jest Miłością, dla którego i małżeństwo i celibat sens mają tylko wtedy, gdy kochamy.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

Comments are closed.