Stanęliśmy na progu kolejnego Adwentu, pędzeni wirem życia, rzucając okiem na Boże Narodzenie. Wiemy już, że żaden Pan Jezus się nie narodzi za cztery tygodnie, żaden Bóg dzieckiem się nie stanie, jak kiedyś.
Stajemy z fundamentalnym pytaniem – co z nami? Bo z Bogiem jest okej. Zamieszkał między nami. Ale co z nami? Zajęci urządzaniem się w tym zwykle za krótkim życiu, zaczynamy myśleć o Bogu. Rozglądamy się czy może nie zdarzy się coś niezwykłego.
Nie zdarzy się nic niezwykłego. My od jednego obowiązku do drugiego, obok domy, ulice, samochody. Ludzie, którzy idą, biegną, czasem lecą szybko. Kartki w kalendarzu pokazują kolejne dni.
Jakże ożywcza i piękna jest wieść, którą już w drugim dniu Adwentu słyszymy. Daleki Bóg? Nie, bliski! Jakże bliski! Interesuje go, że ktoś jest chory. Leży sparaliżowany i bardzo cierpi. To zainteresowało Jezusa.
Bo Boga, który zjednoczył się z każdym z nas, interesuje nasz bolący ząb, pękająca z bólu głowa, kołatające przedsionki schorowanego serca, niewydolność nerki i problemy z poczęciem dziecka. Boga interesują nasze problemy w szkole, oblane egzaminy i zatargi w rodzinie. Od kiedy zjednoczył się z nami, to są już Jego sprawy. Nie ma naszych spraw, takich spraw, które nie byłyby w zasięgu Bożego wzroku. Nie ma takich spraw, na które Bóg byłby głuchy. Powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. I Bóg słyszy tę ludzką prośbę, skargę. Więcej, nie tylko słyszy. On wie, co zrobić.
Stań ze wszystkimi swoimi sprawami, tymi trudnymi, może nawet błahymi, przed Bogiem. Tylko nie zadzieraj głowy, bo tam nie ma nikogo, kto by słyszał. Stań ze swoim życiem tu.
Liturgia słowa
Iz 2,1-5)
Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy: Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie – z Jeruzalem. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!
(Ps 122,1-2.4-9)
REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana
Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
„Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.
Tam wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.
Proście o pokój dla Jeruzalem:
Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują.
Niech pokój panuje w twych murach,
a pomyślność w twoich pałacach.
Ze względu na braci moich i przyjaciół
będę wołał: „Pokój z tobą”.
Ze względu na dom Pana, Boga naszego,
modlę się o dobro dla ciebie.
(Ps 80,4)
Panie, Boże nasz, przyjdź, aby nas uwolnić, okaż swoje oblicze, a będziemy zbawieni.
(Mt 8,5-11)
Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi. Rzekł mu Jezus: Przyjdę i uzdrowię go. Lecz setnik odpowiedział: Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: Idź! – a idzie; drugiemu: Chodź tu! – a przychodzi; a słudze: Zrób to! – a robi. Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim.

