Media, a telewizja przede wszystkim, to ogłupiacze i wyzwalacze agresji. Kreskówki wypaczają psychikę dziecka, wszechobecna golizna demoralizuje młodzież, a pyskówki polityków budzą niskie uczucia u dorosłej publiki.
Ileż takich opinii czytałem w naukowych książkach, nasłuchałem się na naukowych konferencjach i z ambony. Zwykle taki obraz mediów przedstawiają psychologowie i księża. Skoro tak twierdzą, to pewnie tak jest.
Ale w związku z tym mam do nich drobną prośbę: Niech mi wyjaśnią, czego się naoglądali, nasłuchali i co czytali w młodości przewodniczący episkopatu, który uważa, że media o. Rydzyka są OK, a „Tygodnik Powszechny” nie, ks. Tadeusz Isakowicz – Zaleski i ks. dyrektor.
Bo mi nic nie przychodzi do głowy. Przecież „Gwiazdy na lodzie” TV publiczna (czyli ta z misją) emituje od niedawna. No ale ja nie jestem ani psychologiem, ani księdzem.
Może powiecie, że jestem niemiły? Owszem, jestem. I też Was do tego zachęcam.

