ŚWIĘTO SERCA

23 czerwca 2006

kazanie na uroczystość Najświętszego Serca Jezusa

23 czerwca AD 2006

Dziś jest święto serca. Najświętsze jest tamto, bosko-ludzkie. Nasze są byle jakie. Chciwe. Lękliwe. Zaborcze. Skurczone. Zawistne.
Dziwną pępowiną, to ludzkie, silnie się trzyma naszych portfeli. Samochodów i pokoi, gdzie nam dobrze. Pielęgnujemy w nim najchętniej cuchnące bajora goryczy, po doznanych porażkach, krzywdach i zawodach. Jak to wyrzucić? Czy ktoś zna sposób? – pytamy, jakby nam tylko pozostało pompować dalej ścieki brudne w święte studnie naszych serc.
A przecież serce, w zamiarze odwiecznym, to ogród. Jest tam Ławeczka Spokoju, na której przysiąść mogą wszystkie strachy i spokojnie zasnąć. Są Alejki Nieskończonej Dobroci, gdzie uszczkną coś dla siebie wszystkie głodne dusze. Jest Zaułek Ciszy, gdzie pomilczeć można po zgiełku największych ulic. Jest Źródełko Bystre, gdzie tryska figlarnie potok radości, a pić z niego można nawet o trzeciej nad ranem.
Może być serce wielkie, formatu od samej ziemi po ósme piętro nieba. Rośnie na największe przez miłość.
Dziś jest święto serca. Zajrzyj, popatrz, policz inwentarz. Po co tam trzymać graty zbędne – zmartwienia, urazy, bóle, zdyszane pretensje? Już lato piękne. Pozwól rosnąc swemu sercu.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.