CZŁOWIEK WIELKI

Czasy takie, że wielu mamy ludzi małych, średnich, nijakich i zupełnie nieciekawych. Żeby wydali się bardziej atrakcyjni, muszą mówić coś oryginalnego (choć zwykle obscenicznego lub głupiego) albo prowokować. Sami z siebie – bez otoczki skandalu czy sztucznej piany – są mierni, chętnie zmieniają poglądy (tak, że jedynym ich poglądem jest nie mieć własnych, bo to kłopotliwe) i idą zwykle z tymi, co są na topie (tak jak chcą nosić topowe ciuchy czy ozdoby).

Człowieczeństwo, zwłaszcza to wielkiego formatu, jest trudne. Wykuwa się w ciszy, samotności, modlitwie i często w ostrym napięciu z opiniami najbliższych czy też wpływowych salonów. Tego doczytasz się w Ewangelii, patrząc na trudne człowieczeństwo Jezusa. Powiew wielkiego człowieczeństwa powiał też w naszych czasach. Matka Teresa, Jan Paweł II, Brat Roger, Jan Nowak – Jeziorański, Miłosz.

Więc człowiek może być wielki. Może być światłem, samym dobrem, miodem i opatrzeniem ran wszelakich, źródłem i podporą. Człowieczeństwo w gruncie rzeczy jest najświętszą liturgią, sprawowaną co dnia i aż do końca. Życie jak symfonia tego, co najlepsze i najświętsze.

Itinerarium , , , , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.