PRZEMIENIENIE

Życie to nie kotlet na talerzu. Choć tak niektórzy myślą. Biorą się za nie z nożem i widelcem. Nie umywszy nawet rąk wcześniej. Zjadają zatem z apetytem, mlaskając i dopominając się ciągle o dokładkę. Trzeba jeść, bo zabiorą, poczuć błogość w żołądku, a potem zasnąć.

Tym bardziej nie jest życie ringiem, na którym toczysz walki, zadając tyle ciosów, ile się da, walisz pierwszy i z całej siły. Oddajesz razy, czasem celnie jak nokaut, czasem na oślep.

Karafka z zimną wodą na stole. Łuna nieba odbita w jeziorze późną nocą. Jakieś szepty serdeczne na pożegnanie. Różaniec co się wlecze dziesiątkami. Migające światła na skrzyżowaniach. Pajęczyna pod sufitem. Wielkie oczy Boga na każdym kroku.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.