Masz prawo się zdenerwować. Nawet i zakląć. Jezus nie stronił od wyzwisk typu: „Plemię żmijowe!”, „Węże!”. Więc jak komuś powiesz : „Ty żmijo” (jeśli na to zasługuje), też pewnie wypełnisz Ewangelię.
Nie mylmy świętości z grzecznością ani Ewangelii z podręcznikiem savoir-vivru.
Stawiaj sprawy jasno, nawet jeśli cię nazwą bezbożnikiem. Ewangelię mamy dopiero do odczytania i jesteśmy chyba na początku drogi.

