MOJE ŻYCIE

Śpimy nie tylko nocami. Czasem dopada nas jakaś senność, podobna do rzeczywistego snu, w odniesieniu do własnego życia na jawie. Senność ta objawia się w niemocy wpływu na życie. Tak jakby życie przesuwało się obok nas, wlokło lub biegło, a my gdzieś obok.

I mówimy: tak nam się życie ułożyło, tak się złożyło. Co oznacza, że to nie ja sobie ułożyłem życie, ale jakieś siły, mechanizmy i okoliczności zdecydowały o kształcie mojego życia. Jestem zatem jakimś elementem rwącego prądu, który dyktuje treść mojego życia, a ja płynę z nim, bez szans zmiany.

Nie daj się życiu – słyszymy czasem. To nie takie proste, aby zachować panowanie nad swoim życiem. Ale możliwe. Przy świadomości, że życie jest darem, dzierżawą ( na ile lat?), rodzajem franchisingu – bo wszak sami sobie życia nie wymyśliliśmy. Stąd zadanie pierwsze – zrozumieć i odkryć sens i prawa życia. Zrozumieć jego potencjał. A potem wziąć je we własne ręce i tak przeżyć, żeby było warto.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.