GWOŹDZIE NA GORĄCO

Sobota 26 lutego 2011

Pożyczyłem na chwilę koleżance scyzoryk. Skaleczyła się. Jak? Zapomniała – jak mówi – zabrać palca przed zamknięciem noża. I nie wiem co będzie.

W Ameryce ktoś wygrał odszkodowanie bo sparzył się gorącą kawą, a dostawca kawy nie napisał w instrukcji, że gorące napoje mogą wyrządzić krzywdę. Mam nadzieję, że nie zapłacę za beztroskie wypożyczanie niebezpiecznych narzędzi.

W ogóle nie należy robić wielu rzeczy. Odradzałbym, na przykład, siadanie na deskach z widocznymi gwoździami, a producentom gwoździ (zwłaszcza walcowanych z trzpieniem) doradzałbym, aby dołączali małą informację, co by nie siadać i nie kłaść się na ostrzach gwoździ (nie dotyczy fakirów!). Mogą także dodać, że w zasadzie gwoździe nie służą do dłubania w uszach, bo w bardziej drastycznych sytuacjach może się to źle skończyć. W punkcie trzecim zaś wypadałoby ostrzec iż spożywanie gwoździ, na zimno lub nawet na gorąco, grozi zaburzeniami w funkcjonowaniu żołądka.

Dużo można by tak pisać, ostrzegać i informować, ale kto tam wytłumaczy zakochanym! A scyzoryk schowałem, na wszelki wypadek, na półce ze skarpetkami. Na pewno nie przyjdzie mi na myśl, aby go włożyć rano na nogę. Nie ten rozmiar.

 

PS. Jutro na www.itinerarium.pl zapraszam do wysłuchania niedzielnego kazania w wersji dźwiękowej.

 

Itinerarium , , , , , , , , ,

Z CAŁYCH SIŁ

Piątek 25 lutego 2011

Dwóch chłopców skakało przez płot. Jeden i to niższy, bez trudu wyskakiwał i wraz był po drugiej stronie. Drugi, wyższy, przymierzał się i próbował, ale zawsze zawadzał o sztachety.

– Jak ty to robisz, że ci się udaje?

– Ja to robię z całych sił.

Spróbujcie z całych sił. Uda się.

Itinerarium , , ,

RÓŻANIEC ZA TRYPOLIS

Czwartek 24 lutego 2011

Na giełdach ruch, ceny akcji raz rosną, raz spadają.
Piłkarska Liga Mistrzów gra jakby nigdy nic. Biuro podróży
zachęca, żebym poleciał latem na wczasy do Tunezji za
naprawdę małe pieniądze. W totolotku ktoś wygrał wczoraj
sporą kwotę.
W Libii giną ludzie, ale świat się nie zatrzyma. Gdzie ta
Libia nieliczni wiedzą, czemu ludzie tam giną, też mało kto
rozumie. Nie wystarczy mój różaniec o pokój w Trypolisie
i Bengazi, ani szczere pragnienie ustania walk. Najwięcej
ropy, którą tak naprawdę interesuje się świat, ma Arabia
Saudyjska, ale tam jeszcze się nic krwawego nie dzieje. W Libii
ropy wydobywa się (w skali globalnej) mało. Niech się zatem
wybijają.
Lód po którym stąpamy jest kruchy. Zatrzeszczy pod nami
szybciej niż myślimy.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

JEDNO SŁOWO

Środa 23 lutego 2011

Od szczęścia i od nieszczęścia dzieli nas zwykle jedno słowo. Jeden gest lub telefon.

W ogóle nosimy w sobie granicę dobrem i złem, między pustką i pełnią. Czasem jest to naprawdę kwestia jednego słowa i gestu.

I to słowo i ten gest dobrze znamy.

Itinerarium , , , , ,

NA BUDOWIE

Wtorek 22 lutego 2011

Znana opowieść mówi o robotnikach uwijających się na placu wielkiej budowy. Jeden z nich zapytany co robi, odpowiedział, że wozi cegłę z przyczepy na budowę. Drugi, który robił to samo, odpowiedział, zresztą zgodnie z prawdą, że buduje katedrę.

Światło zapalamy i gasimy po coś tam lub po prostu. Włączamy radio i telewizor też przynajmniej z dwóch powodów. I żyjemy także po coś. Lub po prostu.

Itinerarium , , , ,

Z Pekinu do Lublina

Bo ten Pekin też w jakiś sposób przyczynił się do jedynego spotkania z ks. Arcybiskupem.

Dostałem od znajomych z Caritasu Shenyang stułę z prośbą aby przekazać ją ks. Arcybiskupowi w Lublinie. Stułę, która była znakiem wdzięczności za dotychczasową współpracę pomiędzy Lublinem a Shenyang a także wyrażeniem radości znajomych Chińczyków z faktu, że na Światowe Dni Młodzieży do Madrytu, będą lecieć z naszą lubelską grupą (mała reprezentacja bo tylko 5 osób). Stuła o tyle ciekawa, że zawierała chiński tradycyjny element, czyli chiński węzeł.

Stuła wyszyta ręcznie przez siostrę Bernadetę w tymże Shenyang

Więc tak też uczyniłem stułę udało mi się przekazać. Do Polski przyleciałem w czwartek 27-go stycznia 2011, spotkanie z abp. Życińskim udało się ustawić bardzo szybko, bo na 28-go w piątek 2011, jak się potem okazało niedługo przed jego odejściem.

I pomimo, że spotkanie było krótkie, pozostanie w pamięci, jako jedyne. A pozostały także dwa medaliki, które ks. Arcybiskup przekazał w ramach podziękowania za stułę dla centrum Caritas. caritas Shenyang, gdzie również wspominano w modlitwach duszę śp. zmarłego.

jakub

Pekińskie zapiski , , , , , , , , ,

ZAKŁÓCENIA W KOMUNIKACJI

Poniedziałek 21 lutego 2011

Dobry teolog, zakonnik, napisał, że większość problemów Kościoła w Polsce wynika z błędów popełnianych przez biskupów (i księży) w komunikacji z wiernymi.  Inny teolog, biblista, pisze, że wszystko złe na tym świecie  wzięło się z tego, że Adam miał problemy w komunikacji z Ewą, źle ją zrozumiał.

Współcześnie na każdym rogu w większym i mniejszym mieście, znajdziemy „warsztaty z komunikacji interpersonalnej”, na które zapraszane są zespoły wspólnie pracujące, pracownicy jednej instytucji, drużyny piłkarskie  oraz małżeństwa.  Rosnące kłopoty z komunikacją nadeszły w czasach, gdy dysponujemy coraz większą liczbą komunikatorów, że wymienię tylko telefony komórkowe (i wysyłane z nich smsy) i Internet (gadu – gadu, czat, skype, etc.)

Niestety, większą i szybszą możliwość komunikacji pojęliśmy jednostronnie. Mianowicie – możemy więcej gadać, pisać i klikać w klawiaturę. Rozmnożyła się niepomiernie liczba nadawców i sami ulegliśmy pokusie coraz częstszego paplania, nie mając w istocie nic ważnego do powiedzenia (napisania). Komunikacja, zgodnie ze swą istotą zakłada także słuchanie.  Przypuszczam, że pięćdziesiąt procent problemów w komunikacji ustąpiłoby natychmiast, gdybyśmy zechcieli trochę więcej słuchać.

Trochę więcej słuchać. Ludzi, którzy do nas mówią. Boga, który z pozoru milczy. Drzew, które – niby – tylko szeleszczą liśćmi i igłami. Strumyków, które wydaje się, że jedynie toczą szemrzącą wodę. Ptaków, które zdaje się, że dla picu świergocą i toczą trele. Kamieni, które, jak mniemamy, leżą nieme.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

DRANIÓW PRAĆ PO ZĘBACH

Kazanie na VII niedzielę zwykłą

20 lutego 2011

Nadludzkie wymagania stawia nam dziś Chrystus. Nadludzkie,  co nie znaczy, że nieludzkie. Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz i jeszcze raz: Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

Bóg pewnie umie znosić policzkowanie na obie strony, oddawanie całej szafy z ubraniami przy prośbie o koszulę i łażenie ze smętnym gadułą nie kilometr, ale całe dwa. Bezzwrotne pożyczki łatwe są dla kogoś kto ma wszystko, trudniejsze albo niemożliwe dla kogoś, kto ma w kieszeni ostatnie dwadzieścia złotych. I jeszcze kochać tych, co nam źle życzą i źle robią oraz dawać na mszę za niszczących nam reputację.

Wolimy umiar, średnią (czyli oko za oko, etc.), normalność i zdrowe odruchy. No ale jak? Mamy prać po zębach tych, co nam szkodzą, niczego i nigdy nie pożyczać? Z całego serca nienawidzić draniów i łobuzów, których nie zabraknie nam do końca życia?

PS. Kazanie w wersji dźwiękowej na stronie www.itinerarium.pl

LITURGIA SŁOWA

(Kpł 19,1-2.17-18)

Pan powiedział do Mojżesza: Mów do całej społeczności synów Izraela i powiedz im: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz! Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Będziesz upominał bliźniego, aby nie zaciągnąć winy z jego powodu. Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz kochał bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan.

(Ps 103,1-4.8.10.12-13)
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

Błogosław, duszo moja, Pana
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsunął od nas nasze winy.
Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
tak Pan się lituje nad tymi, którzy się Go boją.

(1 Kor 3,16-23)
Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście. Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: „On udaremnia zamysły przebiegłych”, lub także: „Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców”. Nikt przeto niech się nie chełpi z powodu ludzi. Wszystko bowiem jest wasze: czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe; wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus Boga.

Kto zachowuje naukę Chrystusa, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała.

(Mt 5,38-48)

Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb”. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nastaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie. Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

* * *

Kardynał Kazimierz Nycz przypomniał wczoraj, że nasz metropolita kochał poezję, szczególnie Zbigniewa Herberta i ks. Jana Twardowskiego. Zresztą często w swoich kazaniach, w książkach, na wykładach, cytował wiersze.

To ja dziś tu, w kruchcie, przepiszę fragment jednego wiersza Herberta pt. „Do Henryka Elzenberga w stulecie jego urodzin”. To bardzo piękny wiersz. A i Elzenberg to też piękna postać i abp Józef Życiński nieraz się do jego spuścizny odnosił.

Kim stałbym się gdybym Cię nie spotkał – mój Mistrzu Henryku
Do którego po raz pierwszy zwracam się po imieniu
Z pietyzmem czcią jaka należy się – Wysokim Cieniom

Byłbym do końca życia śmiesznym chłopcem
Który szuka
Zdyszanym małomównym zawstydzonym własnym istnieniem
Chłopcem który nie wie

Żyliśmy w czasach które zaiste były opowieścią idioty
Pełną hałasu i zbrodni
Twoja surowa łagodność delikatna siła
Uczyły jak mam trwać w świecie niby myślący kamień
Cierpliwy obojętny i czuły zarazem

Krążyli wokół Ciebie sofiści i ci którzy myślą młotem
Dialektyczni szalbierze wyznawcy nicości – patrzyłeś na nich
Przez lekko załzawione okulary
Wzrokiem który wybacza i nie powinien wybaczyć

Spoza kruchty , , , , ,

ROGITO JÓZEFA ŻYCIŃSKIEGO

Sobota 19 lutego 2011

Ciężki ten dzień, pogrzeb księdza Arcybiskupa. I pisać ciężko. Tuż po śmierci ważnych postaci kościelnych sporządza się tzw. Rogito, krótki akt notarialny (kościelny). Niżej załączam Rogito po śmierci Jana Pawła II oraz ten, który dziś zostanie umieszczony w sarkofagu księdza Arcybiskupa Życińskiego. I w jednym i w drugim nie znajdziemy jednak żadnych rewelacji, nie  w tym rzecz.

Rogito składa się do grobu w rulonie wraz z trumną, zwykle w jakimś trwałym opakowaniu (miedź, ołów), tak by po latach czy wiekach, można było otworzyć i odczytać treść dokumentu. To jedna z najstarszych tradycji w ceremoniach pogrzebowych biskupów w chrześcijaństwie. Rogito pisze się pośpiesznie, tak by zdążyć przed pochówkiem, nie jest to zatem biografia, laudacja czy CV. W zasadzie można z niego wyczytać, że ktoś żył, umarł i został pogrzebany. Z jednym dodatkiem. Odnotowuje się jeszcze, że ktoś zrobił coś ważnego i dobrego. Dzięki temu żyje się wiecznie.

 

AKT NOTARIALNY „ROGITO” PODPISANY PRZEZ UCZESTNIKÓW RYTU ZAMKNIĘCIA TRUMNY I UMIESZCZONY WRAZ Z CIAŁEM JANA PAWŁA II

W świetle Chrystusa zmartwychwstałego, 2 kwietnia roku Pańskiego 2005, o godzinie 21:37 wieczorem, gdy sobota dobiegała kresu i weszliśmy już w Dzień Pański w Oktawie Wielkanocy i Niedzielę Bożego Miłosierdzia, umiłowany Pasterz Kościoła Jan Paweł II przeszedł z tego świata do Ojca. Jego odejściu towarzyszył modlitwą cały Kościół, zwłaszcza młodzież.

Jan Paweł II był 264 papieżem. Pamięć o nim pozostaje w sercu Kościoła i całej ludzkości.

Karol Wojtyła, wybrany na papieża 16 października 1978 roku, urodził się w Wadowicach, mieście odległym o 50 km od Krakowa 18 maja 1920 roku i został ochrzczony w dwa dni później w kościele parafialnym przez księdza Franciszka Żaka.

W wieku lat 9 przyjął Pierwszą Komunię Świętą, a mając lat 18 – Sakrament Bierzmowania. Przerwawszy studia z powodu zamknięcia przez nazistowskich okupantów uniwersytetu, pracował w kamieniołomach, a następnie w fabryce chemicznej Solvay.

Od 1942 roku, czując powołanie kapłańskie, zaczął uczęszczać na tajne kursy formacyjne seminarium krakowskiego. 1 listopada 1946 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk kardynała Adama Sapiehy. Został następnie wysłany do Rzymu, gdzie zdobył licencjat i doktorat z teologii, broniąc rozprawy zatytułowanej Doctrina de fide apud Sanctum Ioannem a Cruce.

Powrócił następnie do Polski, gdzie pełnił różne funkcje duszpasterskie wykładając jednocześnie teologię. 4 lipca 1958 roku papież Pius XII mianował go biskupem pomocniczym w Krakowie. Na tę właśnie stolicę arcybiskupią został wyniesiony przez Pawła VI. Jako arcybiskup brał udział w Soborze Watykańskim II. Paweł VI mianował go kardynałem 26 czerwca 1967 roku.

Na konklawe 16 października 1978 roku został wybrany przez kardynałów na papieża i przyjął imię Jan Paweł II. W niedzielę 22 października uroczyście zainaugurował swoją posługę Piotrową.

Pontyfikat Jana Pawła II był jednym z najdłuższych w dziejach Kościoła. W tym czasie doszło do wielu doniosłych przemian. Warto wspomnieć o upadku niektórych reżimów komunistycznych, do czego on sam się przyczynił. Aby głosić Ewangelii podjął wiele podróży do różnych krajów świata.

Jan Paweł II pełnił posługę Piotrową z niestrudzonym duchem misyjnym, oddając wszelkie swe siły trosce o wszystkie kościoły i miłości otwartej na całą ludzkość. Częściej niż którykolwiek z jego poprzedników spotykał się z Ludem Bożym i władzami państwowymi podczas uroczystości, audiencji ogólnych i prywatnych oraz wizyt duszpasterskich.

Z miłości do młodych zainicjował Światowe Dni Młodych, które gromadziły miliony młodych ludzi z różnych części świata.

Z powodzeniem podjął dialog z żydami i przedstawicielami innych religii, zwołując kilkakrotnie spotkania modlitewne w intencji pokoju, zwłaszcza w Asyżu.

W znaczący sposób rozszerzył Kolegium Kardynalskie mianując ich 231 (plus jednego in pectore). Zwołał 15 zgromadzeń Synodu Biskupów: 7 sesji ogólnych i 8 specjalnych. Utworzył wiele diecezji i kościelnych jednostek terytorialnych, szczególnie w Europie Wschodniej.

Dokonał reformy kodeksów kanonicznego prawa zachodniego i wschodniego, tworzył nowe instytucje oraz zreorganizował Kurię Rzymską.

Jako sacerdos magnus spełniał posługę liturgiczną w diecezji rzymskiej i na całym świecie, w pełnej wierności Soborowi Watykańskiemu II. We wzorcowy sposób promował życie i duchowość liturgiczną oraz modlitwę kontemplacyjną, szczególnie adorację eucharystyczną i Różaniec.

Pod jego przewodnictwem Kościół dotarł do trzeciego tysiąclecia i świętował Wielki Jubileusz Roku 2000, zgodnie z wytycznymi zawartymi w liście apostolskim Tertio millennio adveniente. Kościół stanął następnie wobec nowej epoki co do której otrzymał wskazania w liście apostolskim Novo millennio ineunte, w którym ukazywał wiernym drogę ku przyszłości.

Poprzez Rok Odkupienia, Rok Maryjny i Rok Eucharystii wniósł odnowę duchową w Kościele. Nadał niezwykły impuls kanonizacjom i beatyfikacjom, by ukazać niezliczone przykłady świętości dzisiaj, by były wzorem do naśladowania ludziom naszych czasów. Ogłosił doktorem Kościoła świętą Teresę od Dzieciątka Jezus.

Nauczanie Jana Pawła II jest bardzo bogate. Jako strażnik depozytu wiary z mądrością i odwagą zaangażował się w szerzenie nauki katolickiej dotyczącej teologii, moralności i duchowości, a także przez cały pontyfikat przeciwstawiał się tendencjom sprzecznym z pierwotną tradycją Kościoła.

Wśród głównych dokumentów należy odnotować 14 encyklik, 15 adhortacji apostolskich, 11 konstytucji apostolskich, 45 listów apostolskich, nie licząc katechez wygłoszonych podczas audiencji ogólnych i przemówień wygłoszonych we wszystkich zakątkach świata. Swym nauczaniem Jan Paweł II utwierdzał i oświecał Lud Boży w dziedzinie nauki teologicznej (zwłaszcza w pierwszych trzech wielkich encyklikach – Redmptor hominis, Dives in misericordia, Dominum et vivificantem), antropologicznej i społecznej (encykliki Laborem exercens, Sollicitudo rei socialis, Centesimus annus) moralnej (encykliki Veritatis splendor, Evangelium vitae), ekumenicznej (encyklika Ut unum sint), misjologicznej (encyklika Redemptoris missio), mariologicznej (encyklika Redemptoris Mater).

Promulgował Katechizm Kościoła Katolickiego, opracowany w świetle Tradycji w autentycznej interpretacji Soboru Watykańskiego II. Opublikował też kilka własnych książek.

Jego nauczanie osiągnęło szczyt w encyklice Ecclesia de Eucharistia i liście apostolskim Mane nobiscum Domine podczas Roku Eucharystii.

Jan Paweł II pozostawił wszystkim niezwykłe świadectwo pobożności, świętości i ojcowskiej postawy.

ROGITO ARCYBISKUPA JÓZEFA  ŻYCIŃSKIEGO

 

Śmierć i pogrzeb świętej pamięci Arcybiskupa Józefa Mirosława Życińskiego

Dnia 10 lutego roku Pańskiego 2011, około godziny 16.00 w Casa Romana del Clero w Rzymie, przy via Traspontina 18, odszedł z tego świata do domu Ojca Niebieskiego Arcybiskup Józef Mirosław Życiński, metropolita lubelski.

Józef Życiński był jedenastym biskupem lubelskim, a drugim metropolitą tej stolicy biskupiej.

Urodził się 1 września 1948 r. w Nowej Wsi koło Piotrkowa Trybunalskiego, ochrzczony został w parafii Rozprza w Diecezji Częstochowskiej. W 1966 r. ukończył I Liceum Ogólnokształcące im. Bolesława Chrobrego w Piotrkowie Trybunalskim i studiował w Wyższym Częstochowskim Seminarium Duchownym w Krakowie. Święcenia diakonatu przyjął 19 czerwca 1971, a prezbiteratu 21 maja 1972 r. w Częstochowie. W dniu 29 września 1990 roku został mianowany przez papieża Jana Pawła II biskupem tarnowskim i 4 listopada tegoż roku przyjął w Tarnowie święcenia biskupie. 14 czerwca 1997 r. został przeniesiony na stolicę metropolitalną w Lublinie, w której objął uroczyście posługiwanie i otrzymał paliusz w dniu 29 czerwca tegoż roku. Jako arcybiskup lubelski pełnił urząd Wielkiego Kanclerza Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. W Stolicy Apostolskiej był członkiem Papieskiej Rady do Spraw Kultury i Kongregacji Wychowania Katolickiego oraz wielu rad i komisji Konferencji Episkopatu Polski.

W wyjątkowy sposób potrafił łączyć wielość i różnorodność funkcji pełnionych w Kościele i na polu naukowym. Był doktorem teologii i doktorem habilitowanym filozofii, profesorem w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II, członkiem Polskiej Akademii Nauk, Europejskiej Akademii Nauki i Sztuki w Wiedniu i Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych, doktorem honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie i Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Żył przynaglany pragnieniem służby Bogu i ludziom w Kościele i poprzez Kościół: otwarty na wyzwania nowej ewangelizacji, na dialog ze współczesną kulturą, zatroskany o formację młodych, powołania kapłańskie i zakonne, aktywność misyjną, dialog ekumeniczny i międzyreligijny.

Wierni czuwali przy Zmarłym i modlili się za Niego w kościele pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzymie, Bazylice Katedralnej w Tarnowie, Bazylice Mariackiej na Górze Chełmskiej, w kościele seminaryjnym i kościele akademickim KUL, w klasztorze sióstr karmelitanek w Dysie i kaplicy Domu Biskupiego.

Pogrzeb z udziałem Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Bronisława Komorowskiego, odbył się w sobotę 19 lutego 2011 r. pod przewodnictwem Nuncjusza Apostolskiego w Polsce abp. Celestino Migliore przy licznym udziale duchowieństwa i wiernych.

Abp Celestino Miliore

Nuncjusz Apostolski

Biskupi Pomocniczy Archidiecezji Lubelskiej:

bp Mieczysław Cisło

bp Ryszard Karpiński

bp Artur Miziński

bp Józef Wróbel

ks. prałat Adam Lewandowski

Proboszcz Parafii Archikatedralnej

ks. kan. Maciej Staszak

Ceremoniarz Archidiecezjalny

 

Itinerarium , , , , , , , ,