Kazanie na 4 Niedzielę Adwentu 23 grudnia 2018
Kiedy mamy dobre spotkania z ludźmi, kiedy uda nam się głęboko porozmawiać, przychodzi do nas Bóg. Doświadczyłem tego wielokrotnie.
Tak zresztą było na początku, w Betlejem. Józef, Maria, pasterze, mędrcy. Narodziny dziecka, rozmowy, radości, bliskość. To wszystko wystarczy, aby przyszedł Bóg.
Tydzień temu odwiedzałem ośmioosobową rodzinę czeczeńską w białoruskim Brześciu. Nie zostali wpuszczeni do Polski, pomimo prześladowań i zagrożenia życia w swoim kraju. O ich dramacie pisałem tutaj: http://itinerarium.pl/2016/12/16/seida-miejsca-dla-pana-jezusa/ Dzięki wsparciu wspaniałych ludzi z Lublina, po przejściu dosyć drogich procedur, osiedli na Białorusi, powoli układają sobie życie. Kiedy ich odwiedzam, rozmawiamy, bawimy się z ich dziećmi, cieszymy się, że mają nowe życie.
Boże Narodzenie. Wtedy, gdy mamy dobre spotkania z ludźmi i po prostu rozmawiamy.
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.
Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała:
«Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana».
(Łk 1,39 – 45)



Dzisiaj ks. Bp Mieczysław Cisło poświęcił sprzęty, których od kilkunastu dni używamy wieczorami w trakcie Mobilnego Gorącego Patrolu – samochodu, defibrylatora, termosów. Wolontariusze zaangażowani w to dzieło otrzymali także biskupie błogosławieństwo na swoją posługę.
Setki, może tysiące razy, słyszeliśmy już tę Ewangelię. Przygoda Pana Boga z człowiekiem zaczyna się zawsze – tak jak przed 2018 laty – w sercu człowieka.
Rekolekcje dla wierzących, niewierzących, dla tych, którym wydaje się, że wierzą, dla tych, którym wydaje się, że nie wierzą, dla poszukujących i wątpiących, dla zagubionych i grzeszników.
Dobrze, że na niektórych kartkach z życzeniami jest jeszcze Święta Rodzina, Józef, Maria i Dzieciątko. Taka jest prawda o Bożym Narodzeniu, w ludzkiej rodzinie.
Zapomnianym darem nadchodzących Świąt jest wolność. Wolność, żeby oddać swoje życie Bogu i zaryzykować scenariusz podany przez Niego. Św. Józef, tak jak dziś czytamy, poszedł w pełnej wolności za głosem Boga, wbrew przyjmowanym wówczas normom i zasadom.
Ilekroć czytam listę przodków Chrystusa z dziwnymi imionami typu Naasson, Abiad i Azor (pełna lista za św. Mateuszem niżej), tylekroć zdumiewa mnie dbałość autorów biblijnych o zapewnienie czytelników o człowieczeństwie Chrystusa, Jego zakorzenieniu w historii narodu. Chrystus nie sfrunął z nieba, ma konkretne miejsce urodzenia (Betlejem) i zamieszkania (Nazaret) i miejsce śmierci (Jerozolima).
Dobrze słuchajmy ludzi którzy dziś będą z nami rozmawiać, których spotkamy. Może szczególnie tych, którzy nas napomną. Oni pewnie niosą nam żywego Pana Boga.