PRZYPOMNIENIE PRAWDY O CZŁOWIEKU

Wtorek 12 lutego 2019

Narzekamy na ludzi, kłócimy się z nimi, tak bywa. Prawda o ludziach pomimo wszystko jest inna, niezmienna od tysiącleci. Przypomnijmy ją:

„A wreszcie Bóg rzekł: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem podniebnym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył”. (Księga Rodzaju)

Kiedy znowu przyjdzie nam na myśl coś złego o ludziach, przypomnijmy, że narzekamy na samego Pana Boga.

Itinerarium

NA PEWNO BLISKO PANA BOGA

Poniedziałek 11 lutego 2019

Życie jest po to, aby się pośmiać. I nadziwić chmurami, niebem, słońcem. Od razu mówić prawdę, czerwienić się przy wykrętach. Tak, po dziecięcemu.

Jeśli się nie odmienicie – mówi Pan Jezus – i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. 

Tydzień pracy przed nami, jak się komu uda może pojechał na narty. Cokolwiek by było, bądźmy jak najbardziej prości. Na pewno blisko Pana Boga wtedy jesteśmy.  

Itinerarium

KTO SIĘ DA PORWAĆ MIŁOŚCI

Kazanie na 5 Niedzielę Zwykłą 10 lutego 2019

Pewien angielski amator ptaków dostał na kilka godzin przed ślubem sygnał na pagera, że właśnie pojawił się w okolicy rzadki okaz skrzydlaka, ostatni raz widziano 50 lat wcześniej. Pomyślał, że ślub można przełożyć, wszak narzeczona nie odleci. Nie odleciała, ale odeszła obrażona. Ornitolog ujrzał swoje marzenie, nawet sfotografował, a narzeczoną znalazł drugą, dwa razy piękniejszą od pierwszej, jak potem mówił.

Piotr, bohater dzisiejszej Ewangelii, jego brat Andrzej oraz dwaj inni bracia Jakub i Jan, „wyciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Jezusem”. Zakochali się w Nim, reszta nie była ważna.

Idziemy za tym, kogo kochamy. Dobrze, że pozwalamy porwać się miłości.

LITURGIA SŁOWA

Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. 

Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!» A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. 

Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. 

A Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

Itinerarium

SŁOWA KTÓRE NIOSŁY DUCHA

Wspomnienie ś. p. Abpa Józefa Życińskiego

1.09.1948 – 10.02.2011

Po ośmiu latach od jego śmierci możemy go tylko czytać albo słuchać czy oglądać z materiałów archiwalnych. Bruderszaft z Kainem albo Na zachód od domu niewoli, same tytuły jego książek dają do myślenia. Może książki najbardziej przechowały jego myśl, przesłanie i ducha, którym dzielił się z nami w Lublinie przez prawie 14 lat (1997 – 2011).

Więcej o Abpie Józefie Życińskim, człowieku słowa napisałem tutaj:

http://www.niedziela.pl/artykul/141332/nd/Abp-Jozef-Zycinski-%E2%80%93-czlowiek-slowa
Itinerarium

Z BOŻYM BODYGUARDEM WOBEC ZŁA

Piątek 8 lutego 2019

Psalm, który dziś cytuję powstał pewnie w czasie jakichś walk, autor czuł się zagrożony i osamotniony. Nie wpada jednak w panikę, nie drży i nie pogrąża się w rozpaczy. Ma świadomość, że jest źle, ale wie, że jest przy nim Bóg.

Po ponad trzech tysiącach lat nic się nie zmieniło. Przychodzą na nas chwile złe, niebezpieczeństwa i zagrożenia. I mamy trzy wyjścia: uciekać, zwątpić lub przejść przez wszystko w bliskości z Bogiem. Ucieczkę doradza panika, w rzeczywistości zło pobiegnie wtedy za nami i tak nas dopadnie, zostaniemy sam na sam z nim. Zwątpienie oznacza opuszczenie rąk i bezradność wobec zła, dając mu przewagę nad nami, znów będziemy sami. Trzecia droga, wybrana przez psalmistę, to zmierzenie się ze złem ale w łączności z Bogiem. To nie jest zrzucanie z siebie odpowiedzialności i czekanie  aż Bóg coś zrobi. To jest raczej tak, jakbyśmy dostali bodyguarda albo tarczę. Zmierzymy się ze złem, ale już nie sami i nie tylko ze swoją mocą. Wtedy „moje serce bać się nie będzie”.

Piszę o wierze życiowej, nie tej z pacierza, o czymś co decyduje o sensie naszego życia. Piszę o wierze, która jest zaufaniem, siłą, nadzieją i spokojem jednocześnie. Piszę o wierze, którą sam praktykuję i do której zachęcam.

Pan światłem i zbawieniem moim: 
kogóż mam się lękać? 
Pan obroną mojego życia: 
przed kim mam się trwożyć? 
Chociażby stanął naprzeciw mnie obóz, 
moje serce bać się nie będzie; 
choćby wybuchła przeciw mnie wojna, 
nawet wtedy będę pełen ufności. 
Ufaj Panu, bądź mężny, 
niech się twe serce umocni, ufaj Panu! (Ps 27)

Itinerarium

STRZEŻCIE SWOJEJ WIARY I MYŚLI

Środa – Czwartek 6-7 lutego 2019

To, co myślimy, w co wierzymy i co mówimy ma ogromne znaczenie. Czyny Chrystusa, Jego cuda, nawet się podobały. Za to sprzeciw budziło to, co mówił, że jest Synem Bożym, że ludzie są braćmi, że trzeba pokonać niesprawiedliwość i tworzyć nowy porządek.

Pierwsi chrześcijanie ginęli za deklaracje wiary w zmartwychwstałego Chrystusa, rzeczywiście w to wierzyli, tak myśleli i tak głosili. Wydawałoby się, że to tylko myśli, słowa i przekonania. W czasach komunizmu na śmierć skazano miliony ludzi tylko z tego powodu, że myśleli inaczej niż chciały władze. Trzeba było uważać na to, co się mówi.

Spróbujcie sobie spojrzeć w serca i znaleźć to, w co wierzycie, i w umysły, aby odkryć swoje najgłębsze przekonania.

Nic tak nie zmieniało biegu historii jak wiara ludzi (czasem zła wiara także), nic też nie było większą i lepszą obroną niż głębokie ludzkie myśli.

Piszę to wszystko po to, abyśmy nie pozbywali się naszej wiary i abyśmy ufali swoim dobrym myślom. I w wierze i w myślach przychodzi do nas subtelnie sam Pan Bóg.

Itinerarium

ŚWIĘTA OD NIEBEZPIECZEŃSTW

Wtorek 5 lutego św. Agaty

Gdzie święta Agata, bezpieczna tam chata. Dopóki nie wymyśliliśmy komputerów i Internetów, święci patronowie uczyli nas ciekawych rzeczy o życiu. Święcone dziś w niektórych kościołach chleb i sól, wyrażają naszą wiarę w Bożą opiekę, zwłaszcza w chwilach niebezpieczeństw. Pierwotnie Agata, jako święta z Sycylii broniła jej mieszkańców głównie przed skutkami wybuchu wulkanów.

Dzisiaj groźniejsze są erupcje gniewu, nienawiści, pogardy czy złości. Mamy o co prosić św. Agatę.  

(ilustr.: za brewiarz.pl )

Itinerarium

IDŹCIE NA CAŁY NASZ ŚWIAT

Poniedziałek 4 lutego 2019

Może dzięki wizycie Franciszka zwrócimy uwagę na dalekie Zjednoczone Emiraty Arabskie, państwo na wschodnim cyplu Półwyspu Arabskiego. Po raz pierwszy w historii papież pojawił się na ziemiach rdzennie arabskich, w kolebce islamu.

Z perspektywy czasu widzę, jak Franciszek kontynuuje misję św. Jana Pawła II, wyznaczoną przez Chrystusa – „Idźcie na cały świat” (Mk 16,15). Polski papież w trakcie swoich 102 pielgrzymek odwiedził – jako pierwszy w historii – Afrykę, Azję, obie Ameryki i Australię z Oceanią. Ewangelia wciąż potrzebuje dopełnienia.

Ewangelia potrzebuje także dopełnienia w naszym życiu. Może potrzebujemy pielgrzymki do niechętnych sąsiadów, dawno nieodwiedzanych dziadków. Może naszym całym, nie odwiedzanym światem, jest uboga rodzina dwa domy dalej od nas albo widzenie w więzieniu gdzie akurat karę odbywa ktoś znajomy. A może Dom Samotnej Matki czy Dom Opieki Społecznej, są takie miejsca, nieodwiedzane, zapomniane. To także dobre miejsca do pielgrzymowania „na cały świat”.

We wrześniu ub. roku zabraliśmy – myślę o Centrum Wolontariatu – kilkadziesiąt osób bezdomnych z Lublina do Kowna, na spotkanie z Franciszkiem. Odkryliśmy zarówno sens pielgrzymowania, spotkania z zastępcą Chrystusa jak i wartość wspólnoty.

Niech Pan Bóg błogosławi nam wszystkim, idącym na cały świat.

Itinerarium

CENA ŻYCIA WIECZNEGO

Kazanie na 4 Niedzielę Zwykłą 3 lutego 2019

Jednym cudem w rodzinnym Nazarecie Jezus mógł sobie zdobyć popularność i uwielbienie. Do cudów jednak trzeba wiary a wśród rodaków było wątpienie i drwina: „Czy nie jest to syn Józefa?”. Cóż ten syn cieśli może pokazać? Za kogo on się uważa?

Jezus nie żył pod publikę. Za wygłoszoną prawdę rodacy chcieli Go strącić z urwiska. Potem, w słynnym referendum zarządzonym przez Piłata, podjęli decyzję o skazaniu Go i uwolnieniu Barabasza.

Lista osób i grup, którym Jezus się naraził jest długa: Herod, faryzeusze, kapłani i arcykapłani, lewici, uczeni w Piśmie, Rzymianie. Miał więcej wrogów niż przyjaciół.

Jaka lekcja z tego płynie dla nas? Zależy nam na tym, co ludzie o nas pomyślą i powiedzą. Naśladować Jezusa możemy przez wytrwałe bycie sobą, nie będzie się to podobać wszystkim.

To jest trudna droga do szczęścia. Na końcu jest jednak życie wieczne, tak jak w historii Jezusa.  

LITURGIA SŁOWA

Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze:

«Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: «Czy nie jest to syn Józefa?» 

Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum». 

I dodał: «Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

(Łk 4,21-30)

Itinerarium

JAK PRZEPIĘKNY JEST CZŁOWIEK

Kazanie na Święto Ofiarowania Pańskiego sobota 2 lutego 2019

Kim jestem? Kim jest człowiek? Rzadko zadajemy sobie te pytania. Jeszcze rzadziej szukamy i znajdujemy na nie odpowiedzi.

Dwoje starszych ludzi, Symeon i Anna, odkryli w małym dziecku Zbawiciela, cały sens życia i sens historii. Opis św. Łukasza jest bardzo konkretny, rodzice Jezusa wypełniają tradycję, zadziwia mnie nawet ta „para synogarlic” (skądinąd znanych i w Polsce ptaków). Jest Symeon, prawdopodobnie starszy człowiek, ale z jasnym umysłem, jest także 84-letnia Anna, która rozeznała w małym chłopcu nadzieję wyzwolenia dla wszystkich ludzi. Wszystko jest tu proste, zwyczajne i zarazem nadzwyczajne. Ludzkie a przecież bardzo Boże.

I kim jest człowiek? Porozmawiamy dzisiaj z ludźmi, zobaczymy i usłyszymy ich, dotkniemy. Anna i Symeon odkryli, że w człowieku, dziecku, jest Zbawiciel, Bóg. Tak też przyjdzie do nas dzisiaj Bóg.

Jak przepiękni są ludzie, których spotkamy, są od samego Pana Boga. Jak wielkim są darem. Dzięki nim jesteśmy najbliżej Pana Boga. Jest radość!

LITURGIA SŁOWA

Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: «Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu». Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. 

A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż nie zobaczy Mesjasza Pańskiego. 

Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: 

«Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu 

w pokoju, według Twojego słowa. 

Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, 

któreś przygotował wobec wszystkich narodów: 

światło na oświecenie pogan 

i chwałę ludu Twego, Izraela». 

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu». 

Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. 

A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta Nazaret. 

Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

(Łk 2,22-40)

Itinerarium