MOJA RADA DLA ZMĘCZONYCH Sobota 1 czerwca 2019

Kłopoty, zmartwienia, problemy ma każdy z nas. Co z nimi robić? Można je kolekcjonować i nosić nieustannie ze sobą, niczym pęczniejący z dnia na dzień i coraz cięższy plecak. I powtarzać sobie – „O Boże! Jak mi ciężko!”

Można też inaczej. „Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was” – radzi św. Piotr w liście (1 P 5,7). Przerzucenie swoich trosk na Pana Boga nie jest tchórzostwem. Jest bardzo racjonalnym i sensownym aktem. Jeśli dźwigamy coś ciężkiego i widzimy obok siebie kogoś silnego, to jak najbardziej mądrym wyjściem jest poproszenie go o pomoc. A jeszcze bardziej ma to sens, gdy tym Kimś jest Bóg – raz, że wszech mogący (wszechmocny), dwa, że miłujący nas. Jemu na nas zależy, On chce wziąć nasze troski.

To przerzucenie trosk na pana Boga jest aktem wewnętrznym, możliwym dla kogoś kto mocno ufa Bogu. To jest moja rada dla przemęczonych, gniecionych przez troski i problemy. To jest moja rada na nowy miesiąc.

Itinerarium

NIECH NAWIEDZAJĄ NAS LUDZIE Kazanie na Święto Nawiedzenia NMP piątek 31 maja 2019

Dzisiejsze święto, ładne święto, jest zaniedbane i mało znane. Święto nawiedzenia św. Elżbiety przez Marię. W gruncie rzeczy było to spotkanie dwóch kuzynek, rodzinne.

Jest to święto spotkania ludzi. I to takiego spotkania, które przynosi pewność bliskości Boga. W czasach kiedy nie mamy czasu na nic prawie poza pracą, zakupami i Internetem, zanika sztuka spotkania, zwłaszcza w naszych domach. Coraz częściej aranżujemy posiłki, kawę czy herbatę w neutralnych miejscach, gdzie i my i zaproszeni goście są poza domem. Maria weszła do domu Elżbiety. Ten dom stał się miejscem dobrego spotkania dwóch kobiet , domem spotkania z Bogiem.

Naprawdę Bóg czeka na nas w naszych domach, o ile pozwolimy w nich nawiedzać się przez innych ludzi.

Ewangelia na dzisiaj:

Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. 

Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: 

«Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana». 

Wtedy Maryja rzekła:
«Wielbi dusza moja Pana
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia.
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,
święte jest imię Jego.
A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie
nad tymi, którzy się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.


Jak obiecał naszym ojcom,
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki». 

Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

(ŁK 1,39 – 56)

Ilustracja – z bewiarz.pl

Itinerarium

DZIĘKUJĘ Czwartek 30 maja 2019

Jeśli umiem dziękować za każdy dzień, za każdego człowieka spotykanego codziennie albo tylko raz w życiu, jeśli umiem dziękować za ciekawe książki i dobre filmy, za piękne obrazy i harmonijne budowle, jeśli umiem dziękować za muzykę i ciszę, za stokrotki i wróble, jeśli umiem dziękować za wszystko i wszystkich, jestem blisko odkrycia najgłębszego sensu życia.

Życie jest darem, i choć nie wszystko rozumiem i wiem, nic lepszego nie mogło mi się przydarzyć. Dziękuję.

Itinerarium

PRZEZ UŚMIECH DO PANA BOGA Środa 29 maja 2019

Uśmiechać może się każdy z nas. Nikt tak dobrze nie wyjaśnił sensu uśmiechu jak patronka dzisiejsza, św. Urszula Ledóchowska. Lektura jej tekstu zajmie wam trzy minuty a może pomóc we wspaniałym dziele przybliżania Boga ludziom, z którymi idziemy przez życie.

         Z pism św. Urszuli Ledóchowskiej:

Podaję wam tu rodzaj apostolstwa, które nie domaga się od was ciężkiej pracy, wielkich umartwień i trudów, ale które szczególnie dziś, w naszych czasach, bardzo jest pożądane, potrzebne i skuteczne, mianowicie apostolstwo uśmiechu. 

Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy. Uśmiech na twarzy pogodnej mówi o szczęściu wewnętrznym duszy złączonej z Bogiem, mówi o pokoju czystego sumienia, o beztroskim oddaniu się w ręce Ojca niebieskiego, który karmi ptaki niebieskie, przyodziewa lilie polne i nigdy nie zapomina o tych, co Jemu bez granic ufają. Uśmiech na twej twarzy pozwala zbliżyć się bez obawy do ciebie, by cię o coś poprosić, o coś zapytać – bo twój uśmiech już z góry obiecuje chętne spełnienie prośby. Nieraz uśmiech twój wlać może do duszy zniechęconej jakby nowe życie, nadzieję, że nastaną lepsze czasy, że nie wszystko stracone, że Bóg czuwa. Uśmiech jest nieraz tą gwiazdą, co błyszczy wysoko i wskazuje, że tam na górze bije serce Ojcowskie, które zawsze gotowe jest zlitować się nad nędzą ludzką. 

Ciężkie dziś życie, pełne goryczy, i Bóg sam zarezerwował sobie prawo uświęcania ludzi przez krzyż. Nam zostawił zadanie pomagać innym w bolesnej wędrówce po drodze krzyżowej przez rozsiewanie wokoło małych promyków szczęścia i radości. Możemy to czynić często, bardzo często, darząc ludzi uśmiechem miłości i dobroci, tym uśmiechem, który mówi o miłości i dobroci Bożej. 

Mieć stały uśmiech na twarzy, zawsze – gdy słońce świeci albo deszcz pada, w zdrowiu lub w chorobie, w powodzeniu albo gdy wszystko idzie na opak – o to niełatwo! Uśmiech ten świadczy, że dusza twa czerpie w Sercu Bożym tę ciągłą pogodę duszy, że umiesz zapomnieć o sobie, pragnąc być dla innych promykiem szczęścia.

(za: www.brewiarz.pl)

Itinerarium

ALLELUJA NA WIECZNE ŻYCIE Wtorek 28 maja 2019

Alleluja! Co tydzień śpiewamy to słowo w trakcie Mszy Świętej, w brewiarzu są nim nasycone wszystkie modlitwy od Wielkanocy do Zielonych Świątek (9 czerwca w tym roku).

Słowo to oznacza „Chwalcie Pana!” czy „Wychwalajcie Boga!”. Zawiera w sobie szczerą wdzięczność Bogu za Jego miłość i obdarowanie nas wiecznym życiem.

Może także stanowić najprostszą i trafną formę oddania się w opiekę kochającemu nas Bogu. Alleluja, Bóg nas kocha, będziemy żyć wiecznie!

Itinerarium

SKOŃCZONE GŁOSOWANIE KRÓTKIE KAZANIE Poniedziałek 27 maja 2019

Patrzę na reprezentację Polski w piłce nożnej. Gracze występują w różnych klubach – Robert Lewandowski w Bayernie Monachium, Krzysztof Piątek w Milanie, Arkadiusz Milik w Napoli a Wojciech Szczęsny w Juventusie Turyn. Wszyscy jednak grają dla Polski, na razie w aktualnych eliminacjach do Euro 2020 nasza drużyna wygrywa (i oby tak dalej na początku czerwca, w meczach z Macedonią i Izraelem).

Prawie połowa z nas Polaków wybrała wczoraj reprezentację narodową do Parlamentu Europejskiego. Bardzo bym sobie i nam wszystkim życzył, aby nasi wybrańcy zagrali dla Polski w Brukseli. Najlepiej jak potrafią.

I jeszcze raz przypominam słowa papieża Franciszka: „Polityka, tak bardzo oczerniana, jest powołaniem wzniosłym, jest jedną z  najcenniejszych form miłości, ponieważ szuka dobra wspólnego” (z adhortacji „Evangelii Gaudium”, 2013). Jeśli głosowaliśmy, możemy być radośni i zadowoleni, że włączyliśmy się we wspaniałe dzieło wspólnego dobra. Gratuluję!

Itinerarium

NAPRAWDĘ MAMY ZA CO BOGU DZIĘKOWAĆ Kazanie na 6 Niedzielę Wielkanocną 26 maja 2019

Pokój zostawiam wam. Wyjmuję to zdanie z dzisiejszej Ewangelii, bo nie cenimy pokoju w jakim my Polacy żyjemy od lat.

Wczorajszy dzień spędziłem z kilkoma młodymi ludźmi, którzy szukają schronienia w Polsce. Trzech przybyło z Afganistanu, dużą część trasy przebyli pieszo przez Iran, Turcję, Bałkany i Słowację. Jeden pochodzi z Pakistanu, inny z Libanu, następny ze Strefy Gazy (Palestyńczyk), jeszcze jeden ze Sri Lanki (dawny Cejlon). We wszystkich tych krajach trwają wojny lub krwawe konflikty. Pokój jest tam marzeniem, na razie nieosiągalnym. Codzienność wypełniona jest zamachami, bombami, dźwiękami alarmowych syren. Śmierć jest loterią w której codziennie można przegrać życie.

Bogu dzięki, żyjemy w pokoju, bezpieczni. Bogu dzięki. Naprawdę mamy za co Bogu dziękować.

PS. Zdjęcie ilustracyjne – ludzie, których spotkałem starają się w  Polsce o status uchodźcy, oby się im powiodło.

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. 

To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem. 

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. 

A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie». (J 14,23 – 29)

Itinerarium

KAZANIE NA JUTRZEJSZE GŁOSOWANIE Sobota 25 maja 2019

Kazimierz Wielki rządził Polską 37 lat, jak wiemy zastał ją drewnianą a zostawił murowaną. Fragment tych murów mamy nawet w lubelskim zamku. Król ów nie miał sejmu ani senatu, nie mąciły mu partie polityczne, z lewa, prawa czy centrum. Miał jednak wielką i piękną wizję Polski, kochał swoich poddanych i starał się o ich dobro.

Demokrację w Polsce mamy od 30 lat, osiągnięć jest dużo. Znawcy ekonomii wyliczają, że skok cywilizacyjny dokonany za panowania Kazimierza nie ma sobie równych w naszej historii, a to co zrobił – w przeliczeniu na fundusze – przewyższa dziesięciokrotnie wszystko, co zostało w Polsce dokonane przez ostatnie 70 lat. Zatem wyższość monarchii nad demokracją i komuną razem wziętymi, już udowodniłem. Ale teraz mamy demokrację.

W czasach komuny ślubowałem sobie, że jeśli dożyję niepodległości, nie opuszczę żadnych wyborów. Ślubów dotrzymuję i w najbliższą niedzielę także nie złamię. Cieszę się, że coraz więcej moich rodaków idzie głosować, martwi mnie, że co drugi z nas nie idzie do urny, mam nadzieję, że wśród czytelników tego wpisu proporcje są wyższe na rzecz uczestników wyborów.

Siostry i bracia, głosujmy! Na najlepszych! Głosujmy, jak uważamy i myślimy. Głosujmy kiedy możemy wybierać. Głosujmy, bo wcale nie jest pewne czy zawsze będziemy mogli w sposób wolny wybierać. A nuż zawładnie krajem jedyna słuszna partia, która wiedzieć będzie wszystko najlepiej?

I dodam jeszcze motyw z tekstu papieża Franciszka: „Polityka, tak bardzo oczerniana, jest powołaniem wzniosłym, jest jedną z  najcenniejszych form miłości, ponieważ szuka dobra wspólnego” (z adhortacji „Evangelii Gaudium”, 2013).

Zatem nasz głos jutro włączy się także w tę najcenniejszą formę miłości.

Itinerarium

WSPOMOŻENIE WIERNYCH MÓDL SIĘ ZA NAMI Piątek 24 maja 2019

Maryjo pomóż! Zapewne wielu z nas wzywało w ten sposób pomocy Matki Bożej, szczególnie w chwilach zagrożenia, bólu, jakiejś trwogi. Jest w tym echo zaufania w czujność i gotowość pomocy ze strony matki jakie mają dzieci.

Tytuł Wspomożycielki Wiernych (lub krócej Wspomożenie Wiernych – za Litanią Loretańską) jest jednym z najstarszych w historii naszej wiary. Dziś mamy to wspomnienie w liturgii. Tak zwracano się do Maryi już w IV w. Św. Efrem pisał wtedy, że “Maryja jest orędowniczką i wspomożycielką dla grzeszników i nieszczęśliwych”. Później kult Wspomożycielki Wiernych ożywiał się w momentach zagrożenia wiary i Kościoła – inwazja Turków i zwycięstwo pod Lepanto (1571), bitwa pod Wiedniem (1683) czy wreszcie uwolnienie papieża Piusa VII z niewoli napoleońskiej (1816).

Trudne chwile ma każdy z nas w życiorysie. Trudne chwile ma teraz Kościół w swojej historii. Wspomożenie wiernych, módl się za nami.

Itinerarium

NA SZCZĘŚCIE SĄ PRZYKAZANIA Czwartek 23 maja 2019

Łamiemy przykazania, grzeszymy. Nadal jednak – i słusznie – uważamy się za wierzących. Dobrze, że przykazania są i że pamiętamy o nich, nawet jeśli je łamiemy.

Dziwią mnie próby interpretacji i reinterpretacji przykazań w celu usprawiedliwiania zła czy dostosowywania do współczesnych trendów. Przykazanie „Nie zabijaj” może odnosić się do zabójstwa ale już nie do aborcji czy eutanazji. Ósme przykazanie, zwłaszcza w mniemaniu świata polityki, nie powinno obowiązywać przy okazji kampanii wyborczych, siódme nie dotyczy biznesu a szóste sutenerów i kurtyzan.

W dzisiejszym świecie karierę robi zmiana i innowacyjność. To, co inne i nowe uważane jest za dobre. Tak wygląda dziś produkcja samochodów i innych przedmiotów, na tym polega moda i robienie fryzur ale także szpalty gazet i oferta w kinach; wszystko ma być nowe i inne, wtedy jest dobre i pożądane.

Na szczęście nadal są dni i noce, poranki i wieczory, słońce, księżyc i gwiazdy, wiatry i deszcze, chmury i mgły, drzewa i kwiaty. Na szczęście nadal są przykazania, a ich Autor nie poddaje się modom i trendom. Na szczęście. Na nasze szczęście. Na nasze wieczne szczęście.

Itinerarium