KIEDY BĘDZIE MNIEJ WYPADKÓW NA POLSKICH DROGACH

Sobota 10 lipca 2021

Polską wstrząsnął niedawno tragiczny wypadek w Stalowej Woli. Pijany kierowca doprowadził do zderzenia z innym samochodem, wskutek czego zginęło małżeństwo osierocając troje dzieci. To zdarzenie spowodowało lawinę deklaracji polityków, domagających się bardziej surowych kar dla nietrzeźwych kierowców, łącznie z konfiskatą ich samochodów i podwyższeniem składek ubezpieczenia. Przypuszczam, że licytacja kar dopiero nabierze rozpędu.

Oczywiście głośne wypadki powodują natychmiastowe reakcje rządzących. Natychmiastowe i z reguły nieprzemyślane oraz błędne. Podniesienie i rozszerzenie zasięgu kar jest efektowne, bo opinia publiczna powie, że rządzący nareszcie coś robią. Tak, robią coś, co jest nieskuteczne i bardzo drogie.

Nieskuteczne, bo karanie nie zmieni sytuacji, natomiast zmienia ją wychowanie i edukacja. To wiemy wszyscy, którzy pracujemy z ludźmi. Wychowanie i edukacja to jednak procesy rozciągnięte na lata, żmudne, cierpliwe i nie dające natychmiastowych efektów.

Drogie, bo za wysokie kary dla nietrzeźwych kierowców zapłacimy my wszyscy. Jeżeli taki kierowca otrzyma wyrok więzienia, to za każdy miesiąc spędzony za kratkami zapłacimy trzy tysiące dwieście złotych (tyle wynosi koszt miesięcznego utrzymania więźnia w Polsce).

Rozumiem dramaty osób, które – oni lub ich bliscy – ucierpieli wskutek wypadków. Jeśli jednak chcemy zmiany sytuacji, to jedyną drogą jest wychowanie i edukacja. To wymaga czasu i zjednoczonego wysiłku.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.