KTO SIĘ ZAŁAPIE NA ZBAWIENIE

Kazanie na 14 Niedzielę Zwykłą 4 lipca 2021

Ziomkowie Jezusa nie przyjęli w Nim zbawiciela, przecież przez 30 lat heblował u ojca deski, pasał owce, a teraz robi cuda i głosi jakieś dziwne nauki.

Historia powraca, dziś Jezus jest naszym ziomkiem, dobrze Go znamy z katechez, kazań, filmów, kreskówek i dyskusji w mediach. W przypadku nazarejczyków Jezus wszedł w ich miasto, ale nie wpuścili Go do swojego życia. I nam się to właśnie przydarza, mamy Jezusa w przestrzeniach naszych miast, wsi i mediów, ale nie pozwalamy Mu działać w naszym życiu. Może nie dotyczy to każdego z nas, ale generalnie dzisiaj mamy chyba do czynienia z chrześcijaństwem, w którym Jezus jest na zewnątrz. Nie działa w naszym życiu.

Oprócz nazarejczyków w Ewangelii znajdziemy ludzi, którzy pozwolili Mu działać w swoich życiorysach, apostołowie, trędowaci, kobiety uprawiające prostytucję, łotry i życiowi rozbitkowie. Porządnych ludzi niewielu w gronie bliskich Jezusowi.

W Nazarecie jedynie kilku chorych zostało uzdrowionych, uwierzyli w Niego i pozwolili Mu działać cuda. Mam nadzieję, że załapiemy się do tego małego grona w dzisiejszej sytuacji.

Ilustracja – Nazaret.

Ewangelia

Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: «Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?» I powątpiewali o Nim.

A Jezus mówił im: «Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony».

I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

(Mk 6,1 – 6)

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.