BRACIA PIJANI I PODCHMIELENI

Poniedziałek 5 lipca 2021

Piszę o tym, bo może się komuś z was przyda. Trochę już przeżyłem, dużo widziałem i słyszałem i rzadko co mnie zaskakuje. Ale życie ma scenariusze bardzo ciekawe.

Spotykam w okolicach przystanku autobusowego znajomego, młodego jeszcze, wiem, że czasem pije. Od razu mnie zgarnął i wskazał na grupkę kolegów na ławeczce.

– O widzi ksiądz, proszę bardzo, jeden nietrzeźwy, drugi pijany a trzeci narąbany, takich mam kumpli teraz.

– Ciekawa klasyfikacja – podtrzymałem rozbawiony rozmowę – czym się różnią?

– Zaraz, zaraz! Nie widać? Paweł – tu wskazał na pierwszego gościa z lewej – jest nietrzeźwy, ale da radę iść sam i można z nim pogadać.

Drugi z panów trzymał się tablicy z rozkładem jazdy. O nim usłyszałem:

– Krzysio jest pijany, jak już ruszy to co pięć metrów musi się zatrzymać i w kółko mówi to samo. A ten co siedzi na ławeczce to … To Łukasz! Jest narąbany, lepiej niech się nie podnosi bo zaraz przywita się z asfaltem, bełkoce, że nic się nie da zrozumieć – zakończył prezentację znajomy.

Wtedy wymsknęło mi się spostrzeżenie:

– Widzę, że ty też jesteś trochę niepewny …

– O, psze księdza! Wypraszam sobie, ja jestem tylko podchmielony, wychyliłem dwa browary i mam nad kumplami straż.

Piszę o tym, bo może się komuś z was przyda, ja się czegoś nowego dowiedziałem i chyba już nie pomylę brata nietrzeźwego z podchmielonym.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.